Brzęczek ma powołać młodego piłkarza Ekstraklasy. Zasłużenie!

Reprezentację Polski czekają dwa ostatnie mecze eliminacji do mistrzostw Europy. Jeden z młodych piłkarzy polskiej ligi może zostać w nich przetestowany. Michał Karbownik, młody obrońca Legii Warszawa, zasłużył na szansę nie tylko dlatego, że będą to spotkania "o pietruszkę"!

Choć to na pewno bardzo dobra okazja do tego, by sprawdzić nie tylko nowe rozwiązania taktyczne (bądź utrwalić i poprawić obecne, nauczeni doświadczeniem z mundialu w Rosji…), ale też zobaczyć, jak prezentują się w reprezentacyjnych barwach zawodnicy dotychczas niepowoływani. Jednym z takich, którzy mieli wpaść w oko Jerzemu Brzęczkowi, jak donosi sport.pl jest obrońca Legii Warszawa.

Michał Karbownik ma za sobą fantastyczne wejście na najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce. Z Legią Warszawa właśnie wygrał trzy prestiżowe mecze w niespełna dwa tygodnie.

Już w Ekstraklasie grał pewnie i na tyle dojrzale, że – gdyby nie miał na plecach nazwiska, a na twarz nałożył pożyczoną od ultrasów kominiarkę – nikt nie powiedziałby o tym, że to jeszcze nastolatek. Bez żadnych kompleksów. Nie gra tylko do najbliższego, co cechuje zawodników dopiero wchodzących na salony. Szuka ciut bardziej skomplikowanych rozwiązań, a w meczu z Widzewem wręcz to z jego strony płynęło największe zagrożenie.

Zaczął dobrze: zameldował się w pierwszym składzie w meczu z Łódzkim Klubem Sportowym i zaliczył asystę. Ostatnie podanie zanotował również w następnym spotkaniu, również rozegranym w pełnym wymiarze czasowym, z Rakowem Częstochowa. Mecze z beniaminkami na pewno były dobrym pierwszym schodkiem, ale Karbownik nie strącił również najwyżej przez kibiców zawieszonych poprzeczek.

Dobry z Lechem, świetny z Wisłą (asysta), jeszcze lepszy z Widzewem (asysta i duży udział przy drugiej bramce).

Łodzianie musieli uważać na bardzo aktywnego Luqinhasa, odmieniającego oblicze ofensywne drużyny Pawła Wszołka, będącego świeżo po hat-tricku Jose Kante, rozrzucane akcje przez Martinsa, nieobliczalnego Novikovasa… Okazało się, że najgroźniejszy był ten młodzian na lewej obronie. Gdy włączył gaz – zostawiał rywali z tyłu.

Po tej akcji powyżej Legia strzeliła drugą bramkę. Przy pierwszej asystował bezpośrednio, urywając się na lewej stronie i dogrywając do Kante. Chociaż ma dopiero 18 lat, jego umiejętności techniczne i taktyczne każą stawiać go w czołówce ligi, do której pomaga doszlusować mu niezwykła przebojowość. Pojawia się pytanie: czy to tylko i aż czołówka ligi, czy też może już poziom reprezentacji Polski?

Na pewno warto spróbować. Z dwóch powodów. Pierwszy już wymieniliśmy: dwa mecze o nic, gdyż awans i tak mamy pewny. Drugi jest znany doskonale, bowiem z lewą obroną problemy biało-czerwoni mają od lat. Zaczął grać regularnie Arkadiusz Reca, objawił się Michał Karbownik, którego na oku ma już Jerzy Brzęczek. Jeśli ten trend się utrzyma, być może zostaniemy uwolnieni od oglądania na tej flance defensywy piłkarzy prawonożnych…

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem