Brakująca rzecz do perfekcji? Ostatnio bardzo zabolała widzewiaków

Takiej drogi z nieba do piekła dawno kibice łódzkiego Widzewa nie przechodzili. Najpierw dwie czerwone kartki i szalony mecz z GKS-em Bełchatów, w którym stadion wręcz eksplodował. Zaczęło się fatalnie, ale po spotkaniu tłumnie podziękował swoim bohaterom. Tydzień później stan euforii trwał, Widzew grał świetnie i wygrywał 0:2. Z boiska schodził jednak pokonany…

Widzewiacy w tym sezonie mają to do siebie, że najlepiej grają w pierwszej części gry. Drużyna czerwono-biało-czerwonych wyraźnie atakuje od pierwszego gwizdka sędziego, po którym wszystko układa się po myśli piłkarzy, trenerów, działaczy i fanów klubu z Łodzi. W 17. kolejkach tego sezonu aż 11-krotnie łodzianie wygrywali pierwsze połowy meczów.

Często taki stan rzeczy nie trwał jednak do końcowego gwizdka sędziego. Gry do końca zabrakło w meczach ze Zniczem, Gryfem, ROW, Resovią, Pogonią, Siarką, Radomiakiem, Ruchem i wreszcie Olimpią.

Nie bez powodu napisaliśmy w zapowiedzi jednego z ostatnich meczów Widzewa takie zdanie: „Gdy uda się grać Widzewowi dobrze od pierwszej do ostatniej minuty, przez całe spotkanie – może się okazać, że Radosław Mroczkowski skonstruował walec, który rozjedzie rozgrywki”. Zaznaczyliśmy przedział czasowy, bowiem końcówki spotkań pozostawiały niekiedy wiele do życzenia, choć zemściło się to dopiero w meczu Olimpią Grudziądz.

Brak koncentracji w końcówkach to element, nad którym ze swoimi piłkarzami Radosław Mroczkowski z pewnością pracuje. Czy przyniesie to efekty? Kibice Widzewa nie wierzyli w to, co działo się w doliczonym czasie gry w Grudziądzu, ale jeszcze bardziej nie wierzą w to, że taka historia mogłaby się powtórzyć. Widzew jedzie do Elbląga skoncentrowany, skupiony i świadomy potrzeby zmazania plamy. Czerwono-biało-czewonych stać na utrzymanie dwubramkowego prowadzenia do końca.

Widzew wygra minimum dwoma bramkami z Olimpią – kurs LV BET: 2.85

Kto ma strzelać bramki dla Widzewa? Do składu wrócił Filip Mihaljevic, który miał fenomenalne wejście do drużyny. W Elblągu znów zagra – zwłaszcza, że wciąż za czerwoną kartkę pauzuje Daniel Świderski. Partnerować w ataku będzie mu Daniel Mąka, który asystował pięć razy w pięciu ostatnich trafieniach Widzewa. Stawiamy jednak, że w Elblągu jedną z bramek zdobędzie błyskotliwy skrzydłowy, Konrad Gutowski.

Zdobywca bramki – Konrad Gutowski – kurs LV BET: 2.75

Mecze z udziałem Widzewa gwarantują sporo bramek w tym sezonie. Średnia w spotkaniach łodzian to 2.8 gola na mecz, a w dodatku do Elbląga widzewiacy pojechali zmotywowani ostatnimi spotkaniami. Choć piłkarze Radosława Mroczkowskiego wciąż są liderami, po serii siedmiu zwycięstw przyszedł czas na dwa ostatnie bez zgarnięcia trzech punktów. Rywalem będzie znajdująca się w strefie spadkowej Olimpia, która będzie musiała w meczu z Widzewem poszukać szans na wydostanie się spod kreski. W ostatni meczu elblążan z Elaną Toruń padły cztery gole, w meczu Widzewa zaś pięć. Stawiamy, że i tym razem zobaczymy przynajmniej trzy trafienia.

Powyżej 2.5 gola w meczu – kurs LV BET: 1.65

Kto zwycięży w całym spotkaniu? Zdaniem LV BET faworytem będą goście i trudno się temu dziwić. Widzew jest liderem drugiej ligi i choć w ostatnich dwóch meczach nie wygrał, raz udało mu się zremisować grając w dziewiątkę, a ostatnio prowadził 2:0 do 89. minuty. Brak zwycięstwa łodzian z Olimpią byłby dużym zaskoczeniem.

Wygra Olimpia: 4.10
Remis: 3.55
Wygra Widzew: 1.80

LV BET ZAKŁADY BUKMACHERSKIE POSIADA ZEZWOLENIE URZĄDZANIA ZAKŁADÓW WZAJEMNYCH WYDANE PRZEZ MINISTRA FINANSÓW. UDZIAŁ W NIELEGALNYCH GRACH HAZARDOWYCH MOŻE STANOWIĆ NARUSZENIE PRZEPISÓW. HAZARD ZWIĄZANY JEST Z RYZYKIEM.