Bońkowi znów zabrakło dystansu? Spadło na niego 300 komentarzy krytyki…

Dyrektor ds. komunikacji PZPN Janusz Basałaj, pytany o to czy stara się hamować zapędy Zbigniewa Bońka i ingerować w jego media społecznościowe, odpowiada, że dawno dał sobie z tym sposób, bo w tej kwestii z prezesem nie wygra. Zdaniem jego przeciwników, Boniek często pozwala sobie na komunikaty, które nie przystoją jego pozycji. Tak też było w ostatnich dniach, przy okazji rekordu bramek w Serie A, jaki kosztem "Zibiego" pobił Arkadiusz Milik.

Napastnik Napoli rozstrzelał się na dobre. W czterech ostatnich występach na boiskach Serie A dostarczył pięć trafień. Golem przeciwko Atalancie Bergamo wyrównał rekord Zbigniewa Bońka, a pokonując bramkarza Romy stał się najskuteczniejszym Polakiem we Włoszech. Z 32. bramkami na koncie. 25-latek, który spodziewa się przedłużenia kontraktu z Napoli, ma wszelkie argumenty, by w najbliższych latach swój rekord – kto wie – może nawet potroić.

Gratuluję szczerze. Kropka!

„Gratulując szczerze Arkowi, proponuję małą sondę – proponuje małą sondę- ile meczów zagrałem we Włoszech jako napastnik?” – napisał na Twitterze Boniek krótko po wyczynie Milika. Momentalnie spadła na niego lawina krytyki.  

Wielu kibiców odebrało wrzuconą przez prezesa ankietę jako typową dla niego próbę postawienia na swoim, pozbawioną dystansu i klasy. „Gratuluję szczerze – i kropka, tyle wystarczyło napisać” – sugerowali niektórzy.

Zbigniew Boniek szybko dostał okazję wytłumaczenia fanom, że bynajmniej nie odczuwa problemu związanego z tym, że przestał być najskuteczniejszym Polakiem we Włoszech i w bezpośrednim porównaniu – oczywiście w tym wąskim zakresie – wypada gorzej niż Milik. Jego zdaniem nie ma sensu czynić tego typu porównań!

Boniek w wywiadzie dla Super Expressu:

W moim słowniku nie ma takiego słowa jak zazdrość. O co miałbym być zazdrosny?! Jest wręcz przeciwnie! Czuję wielką radość, bo napastnik jest po to, aby strzelać bramki. Niech więc Arek strzela ich jak najwięcej. Niech się nie zatrzymuje na 32, ja mu życzę 100 goli w lidze włoskiej! (…) To że nie grałem jako napastnik nie ma znaczenia. Tak jak porównywanie futbolu z różnych epok. Dlatego moim zdaniem nie ma też sensu porównywanie na przykład Lubańskiego do Lewandowskiego.

 

Klasyczny Boniek. Wywołuje burzę, po czym wzrusza ramionami i sugeruje więcej dystansu, bo Twitter to tylko słowne zabawy.

„Uszanowanie, łączy nas piłka”.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem