Boniek krytykuje Lewandowskiego: „Niech rozwali szafkę, ale…”

Zbigniew Boniek udzielił ciekawego wywiadu w "Przeglądzie Sportowym", w którym odniósł się m.in. do słów Roberta Lewandowskiego, który nie chował głowy w piasek po nieudanych meczach z Austrią i Słowenią. - Lepiej, aby do kamery wypowiedział się z pokorą, dyplomatycznie, a napięcie rozładował w szatni. Niech nawet krzyknie czy rozwali szafkę, ale takie sprawy załatwia się we własnym gronie - poucza kapitana reprezentacji Polski prezes PZPN. 

W wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” prezes PZPN, Zbigniew Boniek podkreśla, że nie ma tematu zwolnienia Jerzego Brzęczka ze stanowiska selekcjonera. – Jeśli dziesięciu ludzi ubzdura sobie, że jest zagrożony i należałoby go wyrzucić, nie oznacza to, że muszę reagować lub dementować. Nie mam w zwyczaju wpadać w histerię – powiedział Boniek.

– Mamy swoje problemy i od nich nie uciekamy. Szukamy rozwiązania, ale nie jest nim wyrzucenie trenera – dodał. Boniek przyznał jednocześnie, że awansujemy na Euro 2020. – Obiecałem, że podczas moich kadencji pojedziemy na wszystkie duże imprezy. Proszę mnie trzymać za słowo – powiedział.

Największe zaskoczeniem dla czytelników mogły być jednak słowa o Robercie Lewandowskim.

– Jako kapitan musi sobie zdawać sprawę, że takie wypowiedzi odbiją się szerokim echem. Przy jego statusie zawsze będzie szum. Przy czym nie twierdzę, że Robert nie ma racji, ale chodzi o pewną strategię. Czy nie lepiej wyrazić takie zdanie w swoim gronie? Powiedzieć trenerowi i chłopakom: „Panowie, trzeba wziąć się w garść”. Co to da, gdy rzuci mocną opinię do dziennikarzy? Lepiej, żeby do kamery wypowiedział się z pokorą, dyplomatycznie, a swoje napięcie rozładował w szatni. Niech nawet krzyknie czy rozwali szafkę, lecz takie sprawy załatwia się we własnym gronie – przyznał prezes PZPN.

– Rozmawiałem z Robertem po remisie z Austrią. Był nabuzowany i niezadowolony. Co się dziwić, skoro jest przyzwyczajony do gry w Bayernie, czołowym klubie Europy, w którym ma po pięć sytuacji w meczu. Normą jest dominacja w większości meczów, a w kadrze czasem trzeba się bronić i przetrwać słabszy dzień. Wtedy ma jedną okazję, cofa się po piłkę, wdaje w wiele pojedynków, co jest męczące. Merytorycznie miał rację. Mamy kłopoty z płynnością w grze, taktyczną stabilizacją, bo wciąż szukamy optymalnego ustawienia, co odbija się na stylu i stwarzanych okazjach – dodał po stwierdzeniu Tomasza Włodarczyka, że kapitan kadry miał rację.

Pojawia się więc pytanie: skoro miał rację, to dlaczego – jako kapitan reprezentacji – nie mógł się nią podzielić z kibicami reprezentacji Polski?

Dlaczego prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej głośno stwierdził, że piłkarze po meczach muszą być bardziej wygładzeni w opiniach niż najwięksi dyplomaci świata? Piłka nożna to nie jest kwestia przeżycia, dwa szczere zdania o grze kadry nie sprawią, że jej kibice nie będą mieli co włożyć do garnka, stracą pracę lub rozum.

Więcej: te kilka szczerych słów im się najzwyczajniej w świecie należy, bo to oni finansują widowisko, które oglądają. Prezes Boniek wolałby, żeby Lewandowski wciskał kibicom kolejne kawałki o wyciągniętych wnioskach czy myślach przy następnym meczu. Nie zdaje sobie sprawy, że tam po drugiej stronie są ludzie, którzy ciężko pracują, by kupić na mecz reprezentacji bilet, koszulkę, szalik, czapkę, piwo czy hot-doga na Narodowym? Którzy generują taką oglądalność na stadionie czy przed TV, że kadra nie może opędzić się od sponsorów?

Czy ci ludzie naprawdę nie zasługują na to, by kapitan ich drużyny powiedział to, co naprawdę myśli? Zwłaszcza, że nie przesadził. Powiedział: „Mamy swoje założenia, ale ich realizacja nie do końca nam wychodzi. Na następne zgrupowanie musimy przyjechać i walczyć. A nie myśleć sobie, że jakoś to będzie”. Jeśli nawet tego powiedzieć nie mógł – to lepiej, żeby nie mówił nic…

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.