Boks: Za nami konferencja poprzedzająca PBN 7!

    Pierwsze spotkanie w komplecie, kilka słów od każdego z bohaterów Polsat Boxing Night. Gdańsk, Ergo Arena. Na nieco ponad dwie doby przed galą prawie wszyscy pięściarze zjechali nad polskie morze, by porozmawiać z mediami. Były pierwsze spojrzenia w oczy, były wymiany zdań. Bokserska machina dopiero się jednak zaczęła rozkręcać.

    Napisaliśmy, że prawie wszyscy w komplecie stawili się na konferencji, bo dwóch bohaterów PBN zabrakło. Pierwszą jest nowa rywalka Ewy Brodnickiej, Viviane Obenauf. Pierwotnie “Kleo” miała walczyć z Marisol Reyes, jednak Dominikanka miała problemy wizowe i do Polski nie przyleciała. Drugim nieobecnym, choć lepiej byłoby chyba użyć określenia “spóźnialskim” był Łukasz Janik, który na konferencję dotarł, ale z delikatnym obsunięciem. Na pytanie Mateusza Borka o powody spóźnienia Janik odpowiedział, że nie mógł znaleźć właściwych drzwi do hali…

    Sztab Brodnickiej zgodził się na zmianę rywalki i przyjął ofertę Viviane Obenauf, która podobno bardzo chciała walczyć z Brodnicką i sama przygotowywała się do pojedynku mającego odbyć się za tydzień. Początkowo w środowisku bokserskim w naszym kraju pojawiły się wątpliwości, czy aby na pewno nowa rywalka “Kleo” jest w treningu i czy do Gdańska nie przyjedzie prosto z wakacji. Mateusz Borek rozwiał wszystkie wątpliwości. – Obenauf jest przygotowana, sama miała za tydzień walczyć. Moim zdaniem to pięściarka o klasę lepsza od Reyes. Przed Ewą spore wyzwanie.

    Poniżej wrzucamy kilka wypowiedzi z tej konferencji. W sumie nikt na nowo koła nie wymyślił, ale warto przeczytać.

    Tomasz Adamek: Przychodzi dzień, kiedy jestem bardziej wesoły, albo taki, w którym jestem bardziej poważny. Moja żona by się ucieszyła widząc mnie takiego poważnego, bo ciągle powtarza: “Tomek masz już czterdzieści lat, najwyższy czas zacząć być poważnym facetem”, a ja czasem jestem “głupkowaty” jak 15-latek. Wszystko jest w porządku i czekamy na walkę. Teraz przede mną ostatnie, lekkie treningi, w piątek ceremonia ważenia i w sobotę mam “robotę” do wykonania. Trudny, dobry obóz za mną, z nowym trenerem, który zmusił mnie do ciężkiej pracy. Mam nadzieję, że to przeniesiemy do ringu. Możemy dużo opowiadać, ale tak naprawdę ring wszystko zweryfikuje.  Jest dobrze, ale nie zapeszajmy. Kibice mają się dobrze bawić i będą.

    Mateusz Masternak: – Nie było żadnych zmian, co byłoby dla mnie uciążliwe. Takie decyzje są często krytykowane przez kibiców, ale to przecież nie ode mnie, nie od nas, pięściarzy, zależy. Na szczęście u nas dojdzie do skutku walka z przeciwnikiem, o którym była mowa od początku. Siłłach pojawił się dziś na konferencji, mam nadzieję, że jutro pojawi się na ważeniu, a w sobotę w ringu. Nic złego już się nie wydarzy. To dobrze, bo mogliśmy przez cały okres przygotowań oglądać jednego rywala i trenować pod niego. Żadnego aspektu przygotowań nie przegapiliśmy, więc jestem w sobotę gotowy na 100%.

    Łukasz Janik: – Chciałem podziękować promotorowi za zaproszenie do udziału w tej gali. Wszyscy państwo wiecie, że miałem dwa lata przerwy od boksowania. W moim życiu pojawiło się w międzyczasie dużo problemów zdrowotnych i życiowych. To szansa powrotu na ring na tak dużej gali ze świetnym przeciwnikiem. Długo się nie zastanawiałem nad przyjęciem tej walki, za co jeszcze raz bardzo dziękuję.

    W piątek o godzinie 18 zaplanowana jest telewizyjna część ważenia, a 24 godziny później pierwszy gong podczas gali. W sumie obejrzymy aż osiem pojedynków. W walce wieczoru Tomasz Adamek zmierzy się Solomonem Haumono.

    Komentarze