Boks: Z kim Anthony Joshua zmierzy się w następnej walce?

    O sobotnim bokserskim hicie w wadze ciężkiej napisano już chyba wszystko. Teraz przyszedł czas na rozważania, z kim Anthony Joshua powinien zmierzyć się w kolejnej obronie tytułu. Możliwości jest naprawdę sporo. Kandydatów do rywalizacji z idolem Brytyjczyków nie brakuje.

    Pierwszym możliwym rozwiązaniem jest rewanż z Władimirem Kliczko. Już przed walką mówiło się, że kontrakt podpisano na dwa pojedynki. Sam Ukrainiec w mediach mówi, że chętnie stoczy pojedynek rewanżowy. Jeszcze w ringu Joshua powiedział, że da mu rewanż. Teraz to rozwiązanie już wcale nie wydaje się takie pewne.

    W kontrakcie mam klauzulę rewanżową i mam trochę czasu, aby ją uruchomić. Mam czas, aby się na tym zastanowić. Jeżeli mam zamiar dalej walczyć, to w grę wchodzi tylko rewanż. Na razie bądźcie cierpliwi, poinformuję was o wszystkim” – powiedział Kliczko.

    Jeśli jednak dojdzie do rewanżu, to wielce prawdopodobne jest, że Brytyjczyka czeka najpierw obowiązkowa obrona pasa IBF z Kubratem Pulewem. Trudno sobie wyobrazić, żeby Bułgara było stać na sprawienie sensacji w tej rywalizacji.

    Sam Joshua najchętniej podjąłby się walki z Tysonem Furym. Problem w tym, że „Król Cyganów” od listopada 2015 roku jest nieaktywny. Dodatkowo popadł w uzależnienia i roztył się do niesamowitych rozmiarów. Na tę chwilę taka walka jest po prostu nierealna.

    Wydaje się, że nie ma co też marzyć o konfrontacji z którymś z mistrzów prestiżowych federacji WBC (Deontay Wilder) i WBO (Joseph Parker). Choć na pewno walka z Amerykaninem, który ciężko znokautował Artura Szpilkę byłaby najlepszym z możliwych zestawień. Zwycięzca takiego pojedynku byłby absolutnym numerem jeden w wadze ciężkiej.

    Anthony Joshua stał się teraz gwiazdą światowego formatu. Wiele osób podważało jego umiejętności, ciągle powtarzając, że nie jest doświadczony. Jak się okazało, pomimo tego zwyciężył wielkiego mistrza z Ukrainy, a tym samym zdobył cenne doświadczenie. Czy ktoś będzie w stanie odebrać mu tytuł w najbliższej przyszłości?

    Komentarze