Boks: Werdykt walki Rigondeaux-Flores unieważniony!

    Dużo kontrowersji było po niedzielnej walce pomiędzy Guillermo Rigondeaux a Moisesem Floresem o pas mistrzowski kategorii WBA w wadze piórkowej. Broniący tytułu Kubańczyk uderzył lewym sierpowym swojego oponenta tuż po gongu kończącym pierwsze starcie. Sędzia ringowy, Vic Drakulich, nie odnotował tego, że runda dobiegła końca i rozpoczął liczenie Floresa, kiedy ten padł na deski. Chwilę później zakończył pojedynek. Rigondeaux tym samym obronił tytuł.

    Dla tych, co nie widzieli. Całe zajście wyglądało tak:

    Flores padł po ciosie, który został wyprowadzony już po zakończeniu pierwszego starcia. Wcześniej Meksykanin dominował, był bardziej aktywny i gdyby sędziowie mieliby te starcie wypunktować, to pewnie by je wygrał.

    Po skończeniu pojedynku było ogromne zamieszanie, które trwało kilka minut. Sędzia ringowy oglądał powtórki wideo, konsultował się z punktowymi, zaczął korzystać z opinii przedstawicieli Nevady. Co jednak najbardziej istotne – decyzji nie zmienił. Chwilę później Michael Buffer ogłosił, że to Rigondeaux jest sprawiedliwym zwycięzcą.

    Nie pisalibyśmy o tym dziś, gdyby nie to, że znaleźlismy w internecie wypowiedź dziennikarza ESPN, cenionego Dana Rafaela, który napisał na Twitterze, że werdykt walki zostanie unieważniony.

    – Sobotnia wygrana Guillermo Rigondeaux (18-0, 12 KO) z Moisesem Floresem (25-1, 17 KO) na gali w Las Vegas zostanie unieważniona.

    Naszym zdaniem możliwe były trzy możliwości rozstrzygnięcia tego pojedynku:

    • Rigondeaux zostaje zdyskwalifikowany za cios po gongu kończącym rundę
    • Wynik walki zostanie unieważniony
    • Rigondeaux wygrywa ten pojedynek przed czasem

    Początkowo Vic Drakulich wybrał opcję drugą, ale ostatecznie, według doniesień Rafaela, zostanie ona zmieniona na trzecią. Naszym zdaniem – słuszny wybór.

    Pytanie, co z gażą za ten pojedynek i jak czuje się dziś Flores. Bokserzy mieli zapewnione honorarium za walkę, która została uznana za nieodbytą. Po “nokaucie” bardzo długo nie mógł podnieść się z ringu, a przy ogłoszeniu werdyktu siedział na stołku i odpoczywał. Boks to sport wyniszczający, a mocne ciocy wpływają na zdrowie zawodników. Te mocno ucierpiało w wypadku Floresa po uderzeniu, którego być nie powinno.

    Mamy nadzieję, że panowie zmierzą się ze sobą jeszcze raz i tym razem obędzie się bez kontrowersji.

    Komentarze