Boks: Szpilka – Zimnoch pod koniec roku?

    Dzięki temu, że ogromny komercyjny sukces odniosło w Polsce KSW, to promotorzy bokserscy muszą coraz bardziej starać się przyciągnąć kibiców na organizowane przez siebie gale. Dlatego wielce prawdopodobna wydaje się być walka, która miała odbyć się już w 2013 roku, czyli Szpilka kontra Zimnoch.

    Zanim jednak do tego dojdzie, to obaj Panowie będą musieli wygrać swoje najbliższe pojedynki. Nie powinny to być dla nich walki łatwe, ale w obu przypadkach będą „papierowymi” faworytami. Najpierw, 15 lipca w Nowym Jorku popularny „Szpila” zmierzy się w bratobójczym boju z Adamem Kownackim. Z kolei, rywalem Zimnocha będzie Amerykanin Joey Abell. Ich pojedynek odbędzie się 9 września w Radomiu.

    Te walki powinny być testem i dla Szpilki i dla Zimnocha, nie ma co się bawić w nabijanie rekordów na siłę. Abell to idealny rywal dla Zimnocha pod kątem Szpilki – mańkut, z mocnym ciosem, ofensywny. Oczywiście mam pewne obawy przed tym starciem, ale ta walka ma właśnie pokazać, czy Krzysztof jest gotów na Szpilkę. Moim zdaniem jest i ten pojedynek to udowodni.

    Wbrew temu, co niektórzy sądzą, to nie uważam, żeby Kownacki był dla Szpilki łatwym przeciwnikiem, choć Artur na pewno jest faworytem. Kownacki chłopak potrafi przyjąć, nie boi się wymian, idzie cały czas do przodu jak Marciano. Moim zdaniem to będzie dla Szpilki trudna walka” – powiedział promotor Tomasz Babiloński, w rozmowie z portalem ringpolska.pl.

    Pytanie tylko, czy ta rywalizacja jest w stanie wzbudzić dzisiaj aż tak duże zainteresowanie, jak choćby kilka lat temu. Wydaje się, że nie, ale patrząc na kondycję boksu zawodowego w Polsce i możliwe „fajerwerki” na konferencjach prasowych, to i tak powinno być nieźle. Boksersko lepszym zawodnikiem jest Artur Szpilka.

    Trzeba brać pod uwagę jednak fakt, że Zimnoch będzie w stanie zachować ringowy spokój, a jego rywal z Wieliczki już niekoniecznie. A jak wiadomo, ze Szpilką najłatwiej wygrać wtedy, kiedy nie radzi on sobie z emocjami. A w tym pojedynku może mieć z tym kłopoty.

    Jak sądzicie? Czy do tej walki w ogóle dojdzie? Jeśli tak, to kto jest Waszym faworytem?

    Komentarze