Boks: Świetna forma Adamka przed powrotem na ring

Już niecałe dwa tygodnie dzielą nas do kolejnej edycji Polsat Boxing Night 7. Początkowo wiele osób nie do końca było przekonanych, co do sensu kolejnego powrotu Tomasza Adamka między liny. Jednak „Góral” swoim zaangażowaniem i ciężką pracą na treningach przekonuje, że on naprawdę wierzy, że jeszcze może coś w tym boksie zawodowym osiągnąć.

Wielu ekspertów podkreśla, że pochodzący z Gilowic pięściarz nie pracował tak mocno, kiedy był u szczytu swojej kariery. Za sprawą całego sztabu ludzi i świetnych warunków w Osadzie Śnieżka, gdzie po raz kolejny Adamek odbywa swoja przygotowania – „Góral” wykuwa najlepszą formę od lat.

Nikomu nie muszę nic już udowadniać, chcę pokazać sam sobie, że potrafię jeszcze walczyć. Wszystko zależy od walki z Haumono. Jeśli dobrze wypadnę, to pewnie pojawią się propozycje, ale jeśli się stanie inaczej, to będzie trzeba kończyć. Marzę o jeszcze jednej dużej walce” – powiedział pięściarz w rozmowie z „Super Expressem”.

I jeśli wygra 24 czerwca w Gdańsku, to z pewnością dostanie szansę na pojedynek z kimś ze światowej czołówki. Ofert na pewno nie będzie brakowało. Adamek ma znane nazwisko, dobry rekord, ale ma już 40 – lat, więc wielu zawodników będzie chciało się na nim wybić. Czy im się to uda?

Wszystko przebiega znakomicie. Adamek jest w dobrej formie, bawi się treningiem. On nie zmusza się do codziennej pracy, tylko się nią cieszy. Wydaje mi się, że myślenie o mistrzostwie świata w jego przypadku nie jest przesadą.

Obejrzałem wszystko, co mogłem na temat Solomona Haumono. Dużo mi dało obejrzenie kilku jego wywiadów. W pewnym sensie oni są do siebie podobni z Adamkiem. Obaj to twardziele, którzy chcą dać dobre widowisko” – powiedział Gus Curren, nowy trener Tomasza Adamka.

„Góral” jest bardzo zadowolony z pracy, jaką udało mu się wykonać z Amerykaninem. Trzeba przyznać, że nowy szkoleniowiec bardzo ambitnie podchodzi do swojego zadania. Przyjechał do Polski na 9 tygodni i poświęca się tylko i wyłącznie pracy z Adamkiem. Na sali treningowej widać już efekty ich świetnej pracy. Czy uda się to przełożyć na walkę?

Mamy nadzieję, że tak. Adamek to wielkie nazwisko w naszym kraju i to przy nim powinni się promować inni polscy pięściarze. Liczymy, że tacy zawodnicy jak: Głowacki, Sulęcki czy Balski już niedługo będą potrafili dostarczyć nam tylu emocji, co ich starszy kolega z Gilowic.

Komentarze