Boks: Pewne zwycięstwa faworytów

Czas podsumować zapowiadane przez nas wczoraj dwa pojedynki bokserskie. Przed rozpoczęciem tych walk faworyci byli znani i tym razem nie zawiedli. Oglądaliśmy wyjątkowo jednostronne widowiska.

Niestety Karina Kopińska nie miała żadnych argumentów w starciu przeciwko debiutującej na zawodowych ringach Katie Taylor. Pięciokrotna mistrzyni świata amatorek i złota medalistka olimpijska z 2012 roku była lepsza od Polki w każdym aspekcie pięściarskiego rzemiosła.

Była zdecydowania szybsza, agresywniejsza i lepiej poruszała się na nogach. Sędzia ringowy zdecydował się przerwać to nierówne starcie już w 3 rundzie. Wygląda na to, że kobiecy boks zawodowy zyskał zawodniczkę, która już niedługo może zdominować ten sport. Jeśli będzie się tak rozwijać jak do tej pory, to bardzo szybko będzie mistrzynią świata.

Wielu z nas czekało z niecierpliwością na to, co wydarzy się w pojedynku Wasyla Łomaczenko z Nicholasem Waltersem. Ci, którzy liczyli na fajerwerki, zwroty akcji i niesamowite emocje, to mogą czuć się zawiedzeni. Ukrainiec bez najmniejszych problemów obnażył braki swojego rywala. Jamajczyk w siódmej rundzie podjął decyzję o tym, że przestaje kontynuować pojedynek.

lomaczenko-zdobywa-tytul-laczy-nas-pasja

Walters pokazał tym samym, że nie jest prawdziwym mistrzem. To samo powiedział po zakończonym pojedynku jego zwycięzca: „Chwalił się, że jest gladiatorem, prawdziwym wojownikiem, a jak przyszło co do czego, to uciekł z placu boju. Nie chcę oceniać dlaczego to zrobił, ale wojownicy tak się nie zachowują. Mój plan zakładał spokojną, ostrożną walkę w czterech pierwszych rundach, a później miałem boksować agresywniej. Szkoda, że Walters nie dał mi pokazać pełni moich możliwości.”

Na dzisiaj, nie wydaje się, żeby ktokolwiek był w stanie nawiązać rywalizację z Łomaczenko. Prawdopodobnie będzie on mistrzem świata tak długo, jak będzie miał na to ochotę. Promotor Ukraińca – Bob Arum jest otwarty na organizację w niedalekiej perspektywie czasowej starcia Wasyla z legendarnym Mannym Pacquiao.

Jest to o tyle realny scenariusz, że obaj pięściarze są jego zawodnikami. Taki pojedynek, w którym sportowym faworytem byłby niewątpliwie Łomaczenko na pewno dobrze by się sprzedał, a trzeba pamiętać, że boks zawodowy to przede wszystkim biznes.

Komentarze