Boks: Mocny Ukrainiec stanie na drodze „Mastera” podczas Polsat Boxing Night

    Z każdym kolejnym dniem powinniśmy poznawać kolejnych bohaterów kolejnej edycji Polsat Boxing Night, jaka odbędzie się 24 czerwca w Gdańsku. Dzisiaj poznaliśmy rywala, z którym zmierzy się Mateusz Masternak. Jego przeciwnikiem będzie Ukrainiec, Ismajił Siłłach (25-3, 19 KO).

    32 – letni Siłłach to pretendent do tytułu mistrza świata z 2013 roku i świetny pięściarz z czasów amatorskich. To właśnie wtedy zdobywał dla swojego kraju srebrne medale mistrzostw świata i Europy. Rywal „Mastera” klasyfikowany jest w czołowej dziesiątce rankingu federacji WBO, więc wygrana z takim przeciwnikiem da podopiecznemu Andrzeja Gmitruka spory awans w hierarchii pięściarzy kategorii junior ciężkiej.

    „Ismaił to pięściarz doświadczony i bardzo dobry technicznie. Ma znakomite warunki fizyczne  i umie zmienić pozycję z normalnej, typowej dla zawodnika praworęcznego, na odwrotną. Aby zwyciężyć, muszę narzucić bardzo wysokie tempo i boksować agresywnie. W paru walkach widzieliśmy, że Siłłach nie jest w stanie przyjąć mocnego ciosu. Myślę, że w drugiej połowie pojedynku powinienem go ustrzelić”  – powiedział polski zawodnik redakcji „Przeglądu Sportowego”.

    Eksperci oceniają to zestawienie jako dobre sportowo. Podkreślają, że jest to spore ryzyko dla Polaka, bo przeciwnik jest naprawdę wymagający. Zwraca się również uwagę na to, że style obu pięściarzy gwarantują emocjonujący pojedynek. To może być jedna z ostatnich szans Masternaka na awans do ścisłej czołówki kategorii junior ciężkiej. Czy to mu się uda?

    W ubiegłym roku Siłłach przegrał z Własowem, lecz należy pamiętać, że w pierwszej rundzie skontrował rywala prawym sierpowym i posłał go na deski. Niewiele brakowało, a wygrałby przez nokaut. Jednak Własow wstał i przełamał Ismaiła w trzeciej rundzie. Jest to dowód na to, że na Siłłachu trzeba „usiąść” i boksować z nim bardzo agresywnie.

    Nawet Kowaliow przegrał pierwszą rundę z Siłłachem, choć już w drugiej go znokautował. Ismaił to z pewnością trudny rywal. Pod względem technicznym nie jest gorszy od Tony’ego Bellew. Jeśli będę dobrze przygotowany, a w ringu postawię na agresję, zwyciężę. Chcę dać kibicom widowiskową walkę” – stwierdził były mistrz Europy w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

    Masternaka czeka trudne zadanie. Jest on już jednak w takim momencie swojej kariery, że musi walczyć z najlepszymi. Nabijanie rekordu na słabszych rywalach nie ma sensu. Jeśli pokona mocnego Ukraińca, to da wyraźny sygnał, że jest gotów podjąć po raz kolejny najcięższe wyzwania.

    Komentarze