Boks: Mariusz Wach w walce wieczoru w Londynie!

Mariusz Wach zmierzy się z Dillianem Whyte’em 3 czerwca na gali w Londynie – taką informację podał wczoraj na twitterze Mateusz Borek. Jak się później okazało miał rację i „Polski Wiking” stanie w ringu naprzeciwko niepokornego Brytyjczyka.

Jeszcze nie tak dawno dziennikarze sportowi w naszym kraju zastanawiali się nad przyszłością Mariusza Wacha. Pisało się o możliwym kontrakcie w KSW i nawet o walce z Mariuszem Pudzianowskim na Stadionie Narodowym. Tymczasem dwumetrowiec z Krakowa pokonał Erkana Tepera i zdobył pas IBF East/West Europe.

Od tego momentu jego kariera ruszyła z miejsca. Był jako sparingpartner na obozie Anthony’ego Joshuy przed zbliżającym się pojedynkiem z Władimirem Kliczko. A teraz zmierzy się z jego niedawnym rywalem.

Nie myślę na razie o kolejnej walce o pas mistrza świata. Dla mnie starcie z Dilianem Whytem będzie po prostu następnym starciem w karierze. I tyle. Oglądałem jego pojedynki. Tak jak on, to ja się biłem 15-20 lat temu na zabawie u siebie w Wolicy” – powiedział Wach w rozmowie z portalem ringpolska.

Z kolei promotor rywala Polaka uważa, że walka z „Wikingiem” jest dla niego szansą na starcie o mistrzostwo świata: „Dillian chciał boksować z wysokim pięściarzem, z którym będzie mógł pokazać, że jest w stanie wygrywać z gigantami w wadze ciężkiej. Przez pewien czas negocjowaliśmy także z Geraldem Washingtonem i Dominikiem Breazealem, jednak udało się osiągnąć porozumienie z Wachem. Moim zdaniem wygrana w tej walce będzie przepustką dla Whyte’a do pojedynku z Deontayem Wilderem o pas WBC” – powiedział Eddie Hearn.

Mariusz Wach na pewno nie jest bez szans w starciu z Dillianem Whyte’em. Wygranie takiego pojedynku doprowadziłoby go do walk o najwyższą stawkę. Mamy nadzieję, że tak właśnie będzie i pochodzący z Krakowa pięściarz nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Komentarze