Boks: Marcin Rekowski walczy w Chinach!

Pisaliśmy o tym jako pierwsi jakiś czas temu, mimo że informacjom tym mało kto wtedy dawał wiarę. Marcin Rekowski zawalczy jutro w Makao z Carlosem Takamem o wakujący pas IBF Inter-Continental w kategorii ciężkiej. Pojedynek odbędzie się w Chinach. Według polskiego czasu walka powinna rozpocząć się około godziny 17.

Nie do końca rozumiemy w jaki sposób do takiej walki w ogóle dojdzie, ale nie ma to najmniejszego znaczenia. Rekowski powalczy z Takamem o pas, o który jeszcze niespełna rok temu ubiegał się Tomasz Adamek w pojedynku z Erickiem Moliną. Pojedynek będzie daniem głównym podczas zaplanowanej na niedzielę gali.

Co ciekawe, Marcin Rekowski jeszcze kilka tygodni temu nie mógł powalczyć o pas IBF Inter-Continental, gdyż w ostatnim pojedynku doznał porażki. Mowa o starciu z Krzysztofem Zimnochem podczas gali w Wieliczce. Przepisy mówią jasno, że o tytuł mogą ubiegać się tylko pięściarze, którzy w swoim ostatnim pojedynku wygrali. Wiedząc o tym Rex 8 stycznia w warszawskim KnockOut Gymie pokonał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie Artsioma Hurbo, dzięki czemu formalnie mógł stanąć do pojedynku z Takamem.

Kim jest Carlos Takam?

Takam to 36-letni reprezentant Francji pochodzenia kameruńskiego. Na zawodowstwie stoczył 37 pojedynków, z czego 33 wygrał, 3 przegrał i jeden zremisował. Pięściarz słynie z mocnego ciosu – świadczą o tym chociażby stastytyki pojedynków, które wygrał przed czasem. Jego rywale w aż 22 walkach nie dotrwali do ostatniego gongu. Sam przed czasem przegrał tylko raz – z Aleksandrem Povietkinem. Takam może pochwalić się kilkoma walkami z uznanymi pięściarzami w kategorii cieżkiej. W maju 2016 roku mierzył się z Josephem Parkerem, wcześniej walczył między innymi z Tony Thomsonem czy Michaelem Grantem. Atutem Francuza jest z pewnością duży zasięg ramion. Mowa aż o 204 centymetrach.

Kontrowersje wokół pojedynku.

Mateusz Borek grzmi o tym od kilku dni na Twitterze i jest to z pewnością bardzo interesująca kwestia. Mowa o kontrakcie Marcina Rekowskiego na ten pojedynek, który… podobno nie został jeszcze w pełni podpisany. Główny promotor Rekowskiego, Jakub Grabowski, nie otrzymał do podpisania kontraktu na ten pojedynek. W umowie pomiędzy dżentelmenami jest zapisane, że Grabowski musi podpisać papiery, żeby pojedynek mógł dojść do skutku. Oto fragment pisma, które promotor zamieścił na Twitterze:

“Do dziś nie otrzymałem obiecanego mi kontraktu na walkę zawodnika Marcina Rekowskiego, w której pośredniczę. Zgodnie z umową promotorską z dnia 15 listopada 2013 roku nie zgadzam się na występ Marcina Rekowskiego na wyżej wymienionej gali”

Faworyt.

Faworytem w tym starciu będzie z pewnością Francuz. Bije mocno, rzadko pada na deski i ma zdecydowanie większe doświadczenie w rywalizacji na wysokim poziomie niż Rekowski. Cytując jednak klasyka – to jest waga ciężka i tu nawet jeden cios może przesądzić o zwycięstwie któregoś z pięściarzy. Jeżeli Marcin wyjdzie do tej walki dobrze przygotowany, a powiedział nam, że tak właśnie będzie, to powinniśmy obejrzeć dobry pojedynek. Kto wie – być może nawet pojedynek zwycięski.

Komentarze