Boks: „Główka” powróci już w kwietniu?

    Wiele wskazuje na to, że już 22 kwietnia w Legionowie między liny powróci były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Głowacki. Jeśli do tego dojdzie, to będzie pierwszy pojedynek popularnego „Główki” od wrześniowej porażki z Oleksandrem Usykiem.

    Od czasu walki z Ukraińcem pochodzący z Wałcza pięściarz zmagał się z kontuzją łokcia. Potrzebna była operacja, a później kilka tygodni rehabilitacji. Teraz podobno ze zdrowiem jest już na tyle dobrze, że realny jest powrót do zawodowego boksu.

    Jeden z promotorów Głowackiego – Tomasz Babiloński powiedział w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”: „Szukamy rywala, a to okazuje się trudniejsze niż myślałem. Wszyscy wiedzą, że Krzysiek ma czym uderzyć, dlatego się go obawiają. „Główka” nie walczył od września, leczył uraz łokcia, ale oczywiście zależy nam na godnym rywalu. Mam dwóch kozaków na oku.

    Chcemy, żeby Głowacki się odbudował. To całkiem realne, że po wygranej w kwietniu otrzyma ofertę walki z Muratem Gassijewem o mistrzostwo IBF. Krzysiek pokazał się w USA ze znakomitej strony, bijąc Hucka i Cunninghama, zrobił wrażenie na ekspertach. Wyrobił sobie nazwisko, dlatego byłby dla Rosjanina wartościowym rywalem. A Gassijew, który dopiero pracuje na rozpoznawalność w USA, może teraz wybrać rywala w tzw. dobrowolnej obronie tytułu.”

    Co ciekawe, do Gassijewa jest przymierzany również Krzysztof „Diablo” Włodarczyk, który 20 maja w Poznaniu ma stoczyć pojedynek eliminacyjny, który uprawnia do stoczenia walki o mistrzowski pas IBF. W teorii niewykluczone byłoby w przyszłości starcie dwójki byłych mistrzów świata. Sami pięściarze oraz ich trener Fiodor Łapin podkreślają jednak, że nigdy nie staną naprzeciwko siebie w ringu.

    Jeszcze niedawno wydawało się, że nieunikniona jest walka pomiędzy Głowackim a Mateuszem Masternakiem, kiedy to obaj panowie wymieniali wzajemne „uprzejmości” za pomocą mediów społecznościowych. Z kim by jednak „Główka” nie walczył, to warto czekać na jego powrót. To prawdziwy twardziel i mamy nadzieję, że już niedługo odzyska swój mistrzowski pas.

    Komentarze