Boks: Głowacki wraca do treningów!

Wieści po wrześniowej walce Krzysztofa Głowackiego z Ołeksandrem Usykiem nie były zbyt optymistyczne – poza straconym pasem mistrzowskim, Główka nabawił się kontuzji. Mowa o prawej ręce, która została uszkodzona już podczas przygotowań do walki z ukraińskim pięściarzem.

Po nieco ponad dwóch miesiącach przerwy, Krzysztof Głowacki w poniedziałek wraca do Warszawy, by rozpocząć treningi i spotkać się z trenerami. Na początku wraz z Fiodorem Łapinem będą analizować ostatni przegrany pojedynek, by później ustalić harmonogram przygotowań i plany na przyszły rok.

Jako, że Usyk był obowiązkowym pretendentem do walki o mistrzowski pas, kontrakt podpisany przez obu pięściarzy nie zakładał pojedynku rewanżowego. Możliwe jest oczywiście, aby Panowie spotkali się po raz drugi w ringu, ale to zależy od negocjacji menadżerów. Jak wiadomo – zorganizowanie takiej walki jest bardzo trudne.

glowacki-huck-laczy-nas-pasja

Dziś na portalu www.ringpolska.pl ukazał się wywiad z Krzysztofem Głowackim, w którym ten odpowiada na pytanie odnośnie ewentualnego rewanżu z Usykiem: – Zobaczymy, co się wydarzy, ale nie ukrywam, że najbardziej chciałbym walczyć o pas federacji WBO. Bardzo chciałbym rewanżowej walki z Usykiem. Będę się skradał po ten pas. Liczę, że na wiosnę wrócę do ringu z mocnym rywalem, co pomoże mi szybko podskoczyć w rankingu, a potem powalczę o pas.

Usyk swój kolejny pojedynek stoczy jeszcze w tym roku, podczas gali w Inglewood w Kalifornii. Jego przeciwnikiem będzie Thabiso Mchunu.

Wydaje się zatem, że ze zdrowiem Głowackiego jest już wszystko w porządku. Przypomnijmy, że w swojej dotychczasowej karierze pięściarz miał już problemy z tego typu kontuzjami. Dotychczas trzykrotnie operowano mu lewą rękę. Sam Krzysiek jest świadomy, z czego wynikają uszczerbki na jego zdrowiu:

To wszystko dlatego, że uderzam z naprawdę dużą siłą. Przez to biorą się te wszystkie problemy. Doktor powiedział mi, że muszę się liczyć z tym, że jeśli przestrzelę cios, to kości będą pękały, bo moje stawy są naprawdę bardzo wyrobione. To powoduje, że kość uderza o kość. Robią się odpryski. To wszystko zarasta i żeby odblokować staw, konieczna jest operacja.”

Czekamy zatem na kolejne informacje z obozu Głowackiego i mamy nadzieję, że z jego zdrowiem nie będzie już problemów. Wierzymy również, że nakreślony w głowie plan naszego mistrza zostanie zrealizowany i już niedługo mistrzowski pas wróci do Polski.

Komentarze