Boks: Fonfara zadebiutuje w nowej kategorii wagowej?

Porażka jest wkalkulowana w życie sportowca. Pomimo tego, że to normalna sprawa, to zawodnicy z ambicjami bardzo ciężko znoszą niepowodzenia. Jedną z takich osób jest pięściarz Andrzej Fonfara. Polak przegrał ostatnią walkę przez poddanie w drugiej rundzie z obrońcą tytułu, Adonisem Stevensonem.

Pochodzący z Białobrzegów zawodnik zapowiada, że robi sobie teraz większą przerwę od boksu. Sportowiec chce poczuć znowu „głód” treningu. Niedawno urodziło mu się pierwsze dziecko i zajmowanie się nim, to dla niego najlepsza forma terapii po dotkliwej przegranej.

Niektóre przegrane były bardziej dotkliwe. Szczególnie moja pierwsza w karierze  i ta z Joe Smithem. No co mam powiedzieć? Jestem podłamany, bo oczekiwanie były ogromne. Najciężej jest rano, bo wracają koszmary. Z biegiem dnia jest już coraz lepiej, głównie zawdzięczam to rodzinie. Wiadomo, że życie toczy się dalej. Ale szkoda. To była wielka szansa” – powiedział pięściarz redakcji sport.pl.

Polak po przerwie na zasłużony odpoczynek ma wrócić między liny do wyższej kategorii wagowej (junior ciężkiej – przyp. red.). Jest to trochę zaskakujące posunięcie, biorąc pod uwagę, że rywale będą mieli sporą siłę ciosu. Zawodnik jednak wydaje się już zdecydowany. Pozostaje nam czekać na końcowe efekty.

W każdej wadze są zawodnicy z mocnym ciosem. Stevenson czy Siergiej Kowalow też mają armatę w ręku. W cięższej dywizji nie rzucałbym się od razu na czołówkę. Na początku stoczyłbym dwie, może trzy walki na przetarcie.

 Zresztą pamiętaj, że nie od początku walczyłem w półciężkiej. Wcześniej biłem się w kategorii niżej. W obecnej, zaczynałem powolutku, ale w końcu dostałem dwie walki o pas. Szkoda, że zmarnowałem obie szanse” – dodał zawodnik w rozmowie z sport.pl.

Trzymamy mocno kciuki za Andrzeja Fonfarę. Ten sportowiec miał trudną drogę do tego, aby sporo osiągnąć w zawodowym boksie. Był słabym „amatorem”, przegrał na początku swojej kariery zawodowej, wyjechał do USA, prowadzi biznes z bratem i został zawodnikiem czołówki światowej.

Wierzymy, że Andrzej udowodni, że stać go na to, aby zostać mistrzem świata w nowej kategorii wagowej.

Komentarze