Boks: Dlatego nie dojdzie do walki Adamka z Zimnochem!

Dzieje się! Po sobotniej wygranej Tomasza Adamka nad Solomonem Haumono zaczęły napływać propozycje walki dla popularnego „Górala”. Jednym z chętnych na konfrontacje z byłym mistrzem świata jest Krzysztof Zimnoch. Dla nas taka propozycja, to żart!

Wiemy, że w dzisiejszym świecie sportu bardzo ważny jest marketing, ale czasami można narazić się na śmieszność. Zastanówmy się na spokojnie, po co Adamek miałby konfrontować się w ringu z Zimnochem?

Nie po to pięściarz z Gilowic wylewał z siebie ostatnie poty, żeby w drugiej połowie tego roku walczyć z „pogromcą emerytów”. W ostatnim czasie zawodnik z Białegostoku wygrał z niedającym się już do zwykłej rozmowy (a o zawodowym sporcie nie wspominając) Michaelem Grantem, rozbitym i trenującym na pół gwizdka Mike’em Mollo czy mającym zdecydowanie najlepsze lata za sobą Marcinem Rekowskim.

Adamek przyznał, że ma jedną bardzo dobrą ofertę od czołowego pięściarza na świecie. Nie może wiec chodzić o Zimnocha. To pięściarz przeciętny, którego aspiracje mogą sięgać co najwyżej Mistrzostwa Europy. Tymczasem, on po walce „Górala” wyzwał go na pojedynek:

Mateusz Borek odebrał to jednak chyba jako tchórzostwo z mojej strony, sądząc po skomentowaniu przez niego mojej decyzji. Bardzo się myli i mam więc dla niego propozycję. Jeśli wygram we wrześniu z Abellem, to chętnie zmierzę się później z najlepszym ciężkim z jego nowo powstałej grupy MB Promotions czyli Tomkiem Adamkiem na grudniowym PBN.

16 grudnia byłby dla nas obu idealny i nowo powstała hala w Gliwicach pięknym miejscem, gdzie można by to zrobić. Jestem otwarty i mam nadzieję, że rzucona rękawica zostanie podniesiona” – powiedział Zimnoch redakcji ringpolska.pl.

Szanse na ten pojedynek są zerowe. Chodzi także o marketing. Żaden z tych zawodników nie „obrzuci siebie błotem”. Co innego w przypadku walk Szpilka – Zimnoch, czy też Adamek – Szpilka II. Tutaj emocje byłyby gwarantowane. Nikogo nie zainteresuje zestawienie dwóch szanujących się pięściarzy.

Nie ma co ukrywać, że każdy kolejny pojedynek „Górala” może być tym ostatnim. Trudno sobie wyobrazić, dlaczego miałby ryzykować starcie z Zimnochem. Pięściarzowi z Białegostoku pozostają dwie opcje. Jedną z nich jest wspomniana wcześniej walka ze Szpilką lub wyjazd w charakterze chłopca do bicia do jakiegoś wysoko sklasyfikowanego zawodnika.

Czy Waszym zdaniem możliwe jest starcie Adamek – Zimnoch?

Chcielibyście zobaczyć taką walkę?

Komentarze