Boks: Analiza walk na PBN 7 – cześć II

Wczoraj na naszej stronie przedstawiliśmy analizę pierwszych czterech walk gali „Polsat Boxing Night 7”, która odbędzie się 24 czerwca w Ergo Arenie w Gdańsku. Tym razem, skupimy się na najważniejszych pojedynkach na tej imprezie. Na ringu zobaczymy między innymi: Tomasza Adamka, Krzysztofa Głowackiego, Mateusza Masternaka i Ewę Brodnicką. Ewa Brodnicka – Marisol Reyes: W tej

Wczoraj na naszej stronie przedstawiliśmy analizę pierwszych czterech walk gali „Polsat Boxing Night 7”, która odbędzie się 24 czerwca w Ergo Arenie w Gdańsku. Tym razem, skupimy się na najważniejszych pojedynkach na tej imprezie. Na ringu zobaczymy między innymi: Tomasza Adamka, Krzysztofa Głowackiego, Mateusza Masternaka i Ewę Brodnicką.

Ewa Brodnicka – Marisol Reyes: W tej rywalizacji zdecydowaną faworytką będzie Polka. Trudno sobie wyobrazić, aby doświadczona zawodniczka z Dominikany była w stanie cokolwiek zrobić zdobywczyni pasa WBO interim. Pomimo tego, że pani Reyes trzykrotnie walczyła już o światowe tytuły, to sensacji nie przewidujemy. Nasza reprezentantka powinna wygrać zdecydowanie na punkty.

Mateusz Masternak – Ismaił Siłłach: To chyba jedno z najbardziej wyrównanych zestawień podczas tej gali. Wiele osób uważa, że to popularny „Master” jest zdecydowanym faworytem w rywalizacji z Ukraińcem. Jego rywal, to srebrny medalista mistrzostw świata w boksie olimpijskim. Na zawodowstwie również radzi sobie bardzo dobrze. Wygranie z byłym mistrzem Europy, na jego terenie, byłoby dla niego przepustką do lepszych walk. Polak, jeśli przegra, to może zapomnieć, o wielkich walkach w najbliższym czasie. To powinna być wyrównana i widowiskowa batalia, której wynik jest sprawą otwartą.

Krzysztof Głowacki – Brian Howard: Tutaj faworyt jest zdecydowany. Jest nim oczywiście były mistrz świata. „Główka” powinien wygrać ten pojedynek, nie pozostawiając sędziom możliwości wskazania zwycięzcy poprzez karty punktowe. Polak wraca między liny, po raz pierwszy, od czasu wrześniowej porażki z Usykiem. Będzie to efektowny powrót. Amerykanin jest bez szans.

Tomasz Adamek – Solomon Haumono: Przed nami kolejny „powrót Górala”. Jeśli ten, (nie bójmy się użyć tego sformułowania) „legendarny” pięściarz chce jeszcze zmierzyć się z kimś ze światowej czołówki, to musi pokonać Australijczyka z łatwością. Jego rywal ma czym uderzyć, ale powinien być dużo wolniejszy, od byłego mistrza świata. Adamek jest w najlepszej dyspozycji od kilku lat i jeśli to, co robi na treningach wniesie do ringu, to powinien zdecydowanie dominować nad Haumono. To będzie jego wieczór i „Góral” powróci na zwycięską drogę.