Boks: Analiza walk na PBN 7 – cześć I

Emocje po wielkiej gali KSW na Stadionie Narodowym powoli opadają. Kolejną najbliższą imprezą sporego kalibru, związaną ze sportami walki, w naszym kraju będzie gala bokserska „ Polsat Boxing Night 7”. Lista pięściarzy, którzy wystąpią, jest już znana od kilku tygodni. Dzisiaj przeanalizujemy sobie pierwsze cztery pojedynki, jakie znalazły się na karcie walk wydarzenia zaplanowanego na 24 czerwca w Ergo Arenie.

Norbert Dąbrowski – Robert Talarek: Jest to rewanżowe starcie w kategorii superśredniej. W pierwszej walce minimalnie lepszy okazał się „Noras”. Teraz obaj Panowie zrobili znaczące postępy, od czasu ich rywalizacji w marcu 2015 roku. Talarek w tamtym roku zanotował fenomenalną serię wygranych pojedynków za granicą, a Dąbrowski stoczył świetną walkę z czołowym pięściarzem na świecie, jakim jest Alvarez. Porażka któregoś z nich, znowu cofnie ich poziom niżej we wszystkich rankingach. To powinno być bardzo mocne otwarcie tej gali.

Łukasz Wierzbicki – Robert Tlatlik: To zestawienie dwójki niepokonanych młodych pięściarzy. A takie pojedynki gwarantują emocje. Obaj Panowie będą chcieli pokazać, że warto na nich stawiać w przyszłości. Wierzbicki, po czasie spędzonym w Kanadzie zdecydował się wrócić do kraju i całe swoje życie podporządkować pod karierę bokserską. Tlatlik, to z kolei Niemiec z polskimi korzeniami, który dotychczas nigdy nie boksował poza granicami swojego kraju. Będzie to dla niego spore wyzwanie, ale w rywalizacji z Wierzbickim będzie lekkim faworytem.

Adam Balski – Vikapita Meroro: Balski wprowadził wszystkich w zachwyt swoją kapitalną postawą w ostatniej walce. Jego rywal, to nie byle kto, bo pięściarz, który miał zmierzyć się w Legionowie z byłym mistrzem świata – Krzysztofem Głowackim. W tym pojedynku powinny polecieć prawdziwe „isky”. Pochodzący z Kalisza Balski już zapowiada, że nastawia się na bardzo widowiskowy pojedynek. Meroro na pewno nie pozostanie dłużny, bo jeśli uda mu się wygrać na polskiej ziemi, to będzie na pewno kontraktowany na kolejne walki z Polakami, a pięściarzy kategorii junior ciężkiej w naszym kraju nie brakuje.

Maciej Sulęcki – Rocky Jerkić: Maciej Sulęcki, to obecnie chyba największa rodzima nadzieja na przyszłego mistrza świata. Popularny „Striczu” zrobił ogromne postępy, daje świetne i widowiskowe pojedynki, na których kibice nie mają prawa się nudzić. On sam zapowiada, że skończy rywala przed czasem. Pytanie tylko, w jakiej formie przyjedzie Jerkić? Jeśli będzie dobrze przygotowany, to Polak będzie musiał uważać. Australijczyk ma bowiem czym uderzyć i zdecydowaną większość swoich wygranych kończy przed czasem. To walka na pewno nie skończy się na punkty!

Komentarze