Boks: 3 czerwca będziemy mieli mistrza świata, a w mediach cisza!

Już 3 czerwca w Montrealu Andrzej Fonfara zmierzy się z Adonisem Stevensonem. Stawką tego pojedynku będzie pas mistrza świata wagi półciężkiej federacji WBC. Do walki pozostało 8 dni, a w polskich mediach sportowych praktycznie nie mówi się o tej rywalizacji. A przecież Polska może mieć znowu mistrza świata! I to prestiżowej organizacji!

Niestety, bardziej dziennikarzy interesują słowne przepychanki pomiędzy Adamem Kownackim i Arturem Szpilką. Media też sporo miejsca poświęcają na nudną walkę Krzysztofa ”Diablo” Włodarczyka oraz absurdalne zarzuty przeciwko Tomaszowi Adamkowi, który miał nakłaniać „do lania” kobiet. A tymczasem, Andrzej Fonfara stoczy najważniejszą walkę w polskim boksie zawodowym w tym roku.

Teraz, kiedy zbliża się data walki w Montrealu, na pewno będzie więcej rozmów o taktyce. U Huntera nie ma czegoś takiego, że przed obozem wszystko jest już zapisane na stałe – na przykład ile mam przeboksować rund sparingowych. On każdego dnia widzi, czy dołożyć czy zmniejszyć obciążenia.

Zadanie jest takie, żebym na 3 czerwca miał więcej dynamiki. Już czuję, że jest lepiej. Jestem, szybszy, wszystko mi przychodzi łatwiej, na większym luzie. Będzie dobrze. Jestem spokojny. Chcę założyć pas mistrza świata. W lipcu, mój syn Leo skończy pierwszy rok życia. Chcę mu zrobić prezent” – powiedział Fonfara w rozmowie z Przemysławem Garczarczykiem, cytowanej w portalu ringpolska.pl.

Niestety, póki co nie wiemy nawet, czy pojedynek pokaże jakakolwiek stacja telewizyjna w Polsce. Galę i będący główną walką wieczoru w hali Bell Centre pojedynek Stevenson kontra Fonfara pokaże w Stanach Zjednoczonych telewizja Showtime. Mamy nadzieję, że już niedługo dowiemy się, że tą bardzo ważną walkę dla polskiego boksu będzie można zobaczyć w naszym kraju.

Artur Szpilka wierzy w wygraną Polaka: „Dla mnie Andrzej będzie faworytem w tej walce. Stevenson to już starszy człowiek. Ja zawsze jak oglądałem Stevensona, to widziałem, że dawał z siebie wszystko w pierwszych sześciu rundach i jak nokautował to nokautował, a jak nie, to miał trudno w późniejszych rundach. Dla Andrzeja ta walka to jest wielka szansa, myślę, że będziemy mieli nowego polskiego mistrza świata” – cytuje wypowiedź polskiego pięściarze portal ringpolska.pl.

My jesteśmy również pewni, że Andrzej zwycięży i da polskim kibicom sportów walki wiele radości. Szkoda tylko, że dziennikarze zainteresują się Fonfarą dopiero w momencie, kiedy będzie dzierżył na swoich biodrach pas prestiżowej federacji WBC. Drodzy kibice, nie zapominajcie o Fonfarze, wspierajcie go i trzymajcie kciuki. 3 czerwca będziemy mieli mistrza świata!

Komentarze