Bohater tygodnia: Świeża krew w mediolańskim domu starców

AC Milan to wielki klub, temu zaprzeczyć nie można. Chociaż dni jego chwały powoli odchodzą w zapomnienie, to wciąż jest to marka z najwyższej półki. Poza sukcesami, jakie odnosił kilka lat temu na własnym podwórku i na arenie międzynarodowej, znany był jednak z jednej jeszcze rzeczy. W swoich szeregach miał zawsze wybitnych zawodników, ale często byli to piłkarze, nazwijmy to subtelnie, nie pierwszej młodości.

A mówiąc wprost, do Mediolanu nie wahano się sprowadzać piłkarzy, którym bliżej było do piłkarskiej emerytury niż szczytowej formy. Rossoneri i z takim domem starców w drużynie potrafili jednak osiągać wielkie sukcesy. W dzisiejszych czasach, kiedy lepszymi miejscami na odcinanie kuponów od udanej kariery są Chiny, Katar, Emiraty czy Stany Zjednoczone, sprowadzanie wiekowych piłkarzy mija się z celem i nie jest już takie proste.

Nawet w Mediolanie zaczęto więc stawiać na młodzież. W bramce możemy oglądać nadzieję włoskiej piłki i prawdopodobnego następcę Buffona, Gianluigiego Donnarummę, wybitnie utalentowanego siedemnastolatka. W czerwono – czarnych barwach możemy też zobaczyć Suso czy Alessio Romagnoliego, mających odpowiednio dwadzieścia dwa i dwadzieścia jeden lat.

W październiku swoją obecność zaznaczył jeszcze jeden młodzian, Manuel Locatelli. Osiemnastoletni wychowanek Atalanty na początku miesiąca zaliczył swoje debiutanckie trafienie w barwach Milanu. W meczu z Sassuolo, wygranym przez jego zespół 4:3, wpisał się na listę strzelców przy stanie 2:3 i dał swojej ekipie remis.

Nie minęło wiele czasu, a Locatelli został bohaterem Mediolanu. W sobotę Rossoneri mierzyli się z dominatorem ligi włoskiej, Juventusem Turyn. Mecz zakończył się zwycięstwem Milanu 1:0 i pewnie domyślacie się, że autorem jedynego gola był utalentowany pomocnik. W sześćdziesiątej piątej minucie zdecydował się na strzał, piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki strzeżonej przez legendarnego Buffona.

Mimo tego, że zespól z Mediolanu przegrał wczoraj w Genui aż 3:0, to fani mogą mieć powody do radości. Ich zespół powoli wygrzebuje się z marazmu w jakim pozostawał ostatnimi laty. Zajmuje miejsce w czołówce tabeli, a o sile drużyny zaczynają stanowić młodzi piłkarze, właśnie tacy jak Manuel Locatelli. Trzymamy kciuki za dalszy rozwój perspektywicznego Włocha i za Milan, który zasługuje na powrót na europejskie salony.

Komentarze