Bohater tygodnia: Aubameyang udowadnia, że imprezy nie szkodzą

Dzisiejszy bohater tygodnia został wybrany nieprzypadkowo. Już jedenastego listopada nasza reprezentacja zagra w Bukareszcie z Rumunią, ale w ostatnich dniach więcej mówiło się i pisało o alkoholowej aferze w kadrze Adama Nawałki. Winni zostali pociągnięci do odpowiedzialności, przykładnie ukarani, dostali ostrzeżenie a potem kolejne powołanie. Czy można doszukiwać się w całej tej sytuacji jakichkolwiek plusów?

Otóż można! Przykładem, że impreza może nie zaszkodzić, a wręcz pomóc, jest Pierre -Emerick Aubameyang. Gaboński napastnik Borussii Dortmund również zbyt mocno zabalował, ale jak czas pokazał, jemu i drużynie wyszło to tylko na dobre.

Równy tydzień temu Borussia pokonała w Lidze Mistrzów Sporting Lizbona, dokonała tego jednak bez swojego super snajpera, którego zabrakło nawet na ławce rezerwowych. Jak się okazało później powodem absencji Gabończyka była decyzja trenera, który odsunął go od składu za przewinienie z początku tygodnia.

Aubameyang, podobno bez zgody Tuchela, udał się w poniedziałek do Mediolanu, aby wziąć udział w imprezie. Niby nic złego, może nie jest to najlepszy przykład profesjonalizmu, ale jeśli na boisku nie widać potem różnicy, to każdemu należy się chwila wytchnienia. Niestety dla niego, nie wrócił on na czas na przedmeczową odprawę poprzedzającą spotkanie z Portugalczykami. Karą za to był brak powołania do meczowej kadry.

Na szczęście dla Borussii i jej kibiców, selekcjonerowi przed ligowym meczem z Hamburgiem przeszła chyba złość na swoją gwiazdę, bo postawił na niego od pierwszej minuty. Napastnik chyba poczuł się na tyle winny, że postanowił zmazać plamę na honorze i zaczął dosyć szybko.

Strzelanie rozpoczął już w czwartej minucie, a w dwudziestej siódmej miał już na koncie skompletowanego hat – tricka. To wciąż było za mało i trzy minuty po wznowieniu gry po przerwie dołożył czwartego gola. Na koniec zanoował jeszcze asystę przy trafieniu Dembele i mógł z czystym sumieniem spojrzeć po meczu Tuchelowi w oczy.

Tym samym wicelider ubiegłorocznej klasyfikacji strzelców Bundesligi znacznie podreperował swoją zdobycz bramkową w tym sezonie i wraz z Anthonym Modeste z FC Köln zasiada na fotelu lidera najskuteczniejszych zawodników. Obaj panowie mają już po jedenaście zdobytych goli.

Może przypadek Aubameyanga będzie wskazówką dla trenera Adama Nawałki, który na Rumunów powinien wypuścić żądnych rehabilitacji kadrowiczów – imprezowiczów?!

Komentarze