Bohater czy futbolowy zbrodniarz? Burza wokół piłkarza Realu Madryt

Ten turniej po prostu musiał zakończyć się skandalem. Miejsce jego rozgrywania, za którym stały olbrzymie pieniądze przekazane również jednemu z uczestników (Gerard Pique za pośrednictwo w rozmowach otrzymał 4 miliony euro) a także fakt, że w finale Superpucharu nie wystąpiła ani drużyna, która wygrała mistrzostwo, ani ta, która świętowała zdobycie pucharu - taki scenariusz zasługiwał na kontrowersyjny finał. Fede Valverde z Realu Madryt postanowił go zrealizować...

Gest fair play Garrinchy funkcjonuje w piłkarskim świecie do dziś, choć już wymiera przez to, że był nadużywany przez piłkarzy udających kontuzję. Paolo di Canio, gdy złapał piłkę w ręce zamiast strzelić gola, był uznany za bohatera. Podobnie jak Miroslav Klose, który przyznał się sędziemu, że zdobył bramkę ręką i ta nie powinna być uznana. W ich przypadkach mamy jasną sytuację: zaimponowali uczciwością. Mogli wykorzystać błędy sędziego, który niesłusznie nie zauważył złamania przepisu, ale zamiast tego je naprawili.

Sytuacja Fede Valverde ze 115. minuty Superpucharu Hiszpanii już tak łatwa do oceny nie jest. Choć nie można uważać go za złoczyńce czy oszusta!

Więcej: dla fanów Realu Madryt może być bohaterem. Wybrano go nawet pilkarzem meczu. Zasłużenie! Nawet, jeśli miałby być to wybór tylko za… faul na czerwoną kartkę. To prawdopodobnie dzięki temu Real Madryt mógł świętować tytuł, kolejny już w kolekcji Zinedine’a Zidane’a. Niektórzy śmieją się, że Alvaro Morata i tak nie pokonałby Thibaut Courtois, ale interwencja piłkarza „Królewskich” upewniła zwycięski ostatecznie zespół z białej części stolicy Hiszpanii.

https://twitter.com/ELEVENSPORTSPL/status/1216464651300614145

Czy to było zagranie fair play? Pewnie nie, ale z drugiej strony: nie było brutalne. Oczami wyobraźni widzimy niektórych piłkarzy, którzy wjechaliby w tej sytuacji „sankami” na wyprostowanych nogach. Valverde zrobił to chyba najbardziej humanitarnie, jak się tylko dało. Po prostu kopnął Moratę w nogę, górną częścią swojej stopy, nie robiąc mu wielkiej krzywdy. Po prostu powstrzymał akcję sam na sam. Dostał czerwoną kartkę, którą przyjął ze zrozumieniem. Znał konsekwencje. Wykorzystał przepisy. Mądrze, co docenił nawet trener rywali…

 

 „Valverde wygrał Realowi mecz w tej akcji. To był najważniejszy moment. Powiedziałem mu: „nie martw się, każdy zrobiłby to samo na twoim miejscu” – Diego Simeone
Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem