Biegi narciarskie: „Planowany” słaby start Kowalczyk, Polka odgryza się norweskim kibicom

No to największe „męczarnie” w tym sezonie Justyna Kowalczyk ma już za sobą. Polka musiała dzisiaj zmusić się aby przebiec bieg 5 kilometrów techniką dowolną w Lillehammer. Zajęła bardzo odległe 53. miejsce, tracąc 1.20,3 do zwyciężczyni. A tą okazała się niespodziewanie Amerykanka Jessica Diggins. Na pozostałych stopniach podium sklasyfikowane zostały dwie miejscowe „gwiazdy” – Heidi Weng oraz Marit Bjoergen.

Od razu uspokajamy wszystkich, którzy na bieżąco nie śledzą tego, co dzieje się u Justyny Kowalczyk. Polka nie trenuje w ogóle stylu „łyżwą” ze względu problemy z kolanem i bolącymi piszczelami. Zresztą lekarze jej tego stanowczo zakazali. Dlaczego więc zdecydowała się wystartować w tym biegu?

Z tego względu, że naszej najlepszej zawodniczce w historii bardzo zależy, aby przed dwumiesięczną przerwą od Pucharu Świata sprawdzić się jeszcze na niedzielnym biegu na 10 kilometrów stylem klasycznym, gdyż jest to dla niej jeden z etapów przygotowań na długiej drodze do lutowych mistrzostw świata w Lahti. A może w nim uczestniczyć, tylko w momencie odbytych startów zarówno w piątek jak i sobotę.

justyna-kowalczyk-na-trasie-laczy-nas-pasja

O złym nastawieniu Justyny do dzisiejszego etapu może świadczyć jej wczorajszy wpis na twitterze opublikowany po piątkowym biegu: „Dawno tak szybko na podbiegach nie przebierałam nogami. Następny krok do celu zrobiony. Teraz tylko niech ktoś mnie przed jutrem uratuje”.

Jak się okazuje nasza zawodniczka bieg ukończyła, ale wypadła tak jak można się było po niej spodziewać, czyli słabo. Od razu po dzisiejszych zawodach dodała kolejny wpis, tym razem poświęcony norweskim kibicom: „Dziękuję za wszystkie “k..wy” i buczenie na trasie moim norweskim “kibicom”. Dzięki takim jak Wy chce mi się walczyć na wielu frontach.”

O „konflikcie” miejscowych fanów z naszą biegaczką informowaliśmy już wczoraj. Jak widać, bardzo nie podoba się im to, że Kowalczyk głośno wyraża swoje zdanie na temat afer dopingowych w norweskich biegach.

W niedzielę biegaczka z Kasiny Wielkiej wystartuje w biegu na 10 km techniką klasyczną. Tutaj można liczyć na zdecydowanie lepszą postawę niż dzisiaj. Mamy też nadzieję, że Polka utrze trochę nosa kibicom w Lillehammer i ucieknie na trasie wszystkim norweskim zawodniczkom, co da jej jak najwyższe miejsce w jutrzejszej rywalizacji.

Komentarze