Biegi narciarskie: Justyna Kowalczyk w coraz lepszej formie!

Justyna Kowalczyk zniknęła z pola widzenia. To absolutnie nie znaczy, że nie trenuje, wręcz przeciwnie! Polska biegaczka podporządkowała całe swoje życie pod starty na odbywające się w lutym mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w fińskim Lahti. I pomimo tego, że nie oglądamy jej w Pucharze Świata, to zawodniczka z Kasiny Wielkiej nie próżnuje.

Kowalczyk wzięła udział w rozgrywanych właśnie na trasach w Lahti zawodach o Puchar Skandynawii. Bieg odbył się na dystansie 10 kilometrów techniką klasyczną. Konkurencja nie była zbyt wymagająca, co nie zmienia faktu, że nasza reprezentantka wygrała z ogromną przewagą.

Nad drugą w tym wyścigu Szwedką Hanną Falk miała ponad 20 sekund przewagi, a trzecią zawodniczkę „odsadziła”  na prawie 45 sekund. Różnice w poziomie między Polką, a resztą stawki były ogromne. To właśnie na tej trasie, na tym samym dystansie dokładnie 28 lutego odbędzie się najważniejszy w tym sezonie start reprezentantki Polski.

Jak możemy przeczytać w serwisie sport.pl: „Podopieczna trenera Aleksandra Wierietielnego od 10 grudnia nie uczestniczy w rywalizacji w Pucharze Świata. Ten stan potrwa aż do lutego. W ten sposób Polka unika dominujących w tym czasie konkurencji rozgrywanych techniką dowolną, które nie służą jej kolanu.

justyna-kowalczyk-sochi-laczy-nas-pasja

Justyna Kowalczyk jest znana z „ciętego” języka. Już nie raz wygłaszała komentarze, które odbijały się szerokim echem w mediach i całym środowisku biegaczy narciarskich. Nie inaczej jest tym razem. Siergiej Ustiugow wygrał zakończony w niedzielę w Val di Fiemme cykl Tour de Ski w biegach narciarskich. Rosjanin jako pierwszy ukończył wyczerpującą wspinaczkę na stok Alpe Cermis. Drugi, ze stratą 1.02,9 min, był Norweg Martin Johnsrud Sundby, a trzecie miejsce zajął Szwajcar Dario Cologna.

Te rezultaty skomentowała Polka na swoim oficjalnym koncie na twitterze: „Ypppaaaaa!!! BRAWO USTIUGOW! Super, że na Alpe Cermis znów potrafi wygrać ktoś zdrowy!!! PS. Przynajmniej wśród mężczyzn!

Jak widać Justyna Kowalczyk nie zamierza odpuszczać norweskim biegaczkom, przynajmniej jej góralski temperament na to nie pozwala. Liczymy, że w bezpośredniej rywalizacji podczas mistrzostw świata pójdzie jej równie błyskotliwie.

Komentarze