Biegi: Dobry start Henryka Szosta w Japonii

Henryk Szost zajął szóste miejsce podczas maratonu w Fukuoce. Urodzony w Krynicy-Zdrój biegacz dystans 42 kilometrów i 195 metrów pokonał w czasie 2:10,53. Szost w tej cyklicznie odbywającej się imprezie wziął udział po raz czwarty w karierze.

Mimo że Szost w niedzielę uzyskał najgorszy czas spośród wszystkich swoich dotychczasowych występów w Fukuoce, ma prawo być z siebie zadowolony. Polak zajął dobre, szóste miejsce ustępując tylko biegaczom z Afryki i Yukiemu Kawauchiemu z Japonii.

Szost bardzo dobrze rozpoczął bieg i na krok nie odstępował grupy prowadzonej przez trzech pacemakerów. Pierwsze pięć kilometrów pokonał w znakomitym czasie 15:04, by kolejny tej samej długości odcinek przebiec jedynie trzy sekundy wolniej. Od tego momentu tempo biegu było bardzo rwane, a z grupy z każdym kilometrem odpadało coraz więcej zawodników.

Po 20 kilometrach grupa zaczęła się rozciągać, bo i tempo gwałtownie wzrosło. Szost jednak w połowie dystansu biegł na równi z przewodzącym w stawce Dmitrijem Baranowskim. Wąska grupa zaczęła się robić z każdym kilometrem coraz mniej liczna, a to za sprawą Kawauchiego, który postanowił podjąć próbę ucieczki. Skutecznie skontrował go jednak Etiopczyk Melaku Abera i to on wyszedł na prowadzenie.

maraton-laczy-nas-pasja

Bardzo szybko jednak stało się faktem, że biegacz ten przecenił swoje siły i nie będzie brał udział w walce o końcowe zwycięstwo. Do ostatnich metrów nie było wiadomo, czy pierwszy na metę wbiegnie Patrick Makau, czy Yemene Tsegay. Po lepszym finiszu ostatecznie wygrał ten drugi. Czas zwycięscy to 2:08,48.

Wracając do Szosta – dzisiejszy rezultat jest o ponad trzy minuty gorszy od jego rekordu życiowego. W 2012, 2013 i 2014 Polak startował już w Fukuoce i osiągał kolejno rezultaty – 2:08,42, 2:09,37 i 2:10,02. Warto dodać, że warunki atmosferyczne podczas tegorocznego startu nie były zbyt korzystne, o czym świadczą chociażby rezultaty zwycięzców, które również dalekie były od optymalnych.

Mimo że Polski Związek Lekkiej Atletyki nie określił jeszcze, jakie maratończycy muszą wypełnić minimum, by zakwalifikować się na przyszłoroczne mistrzostwa świata, to Szost najprawdopodobniej do Londynu pojedzie. Najprawdopodobniej, gdyż przed dwoma laty kwalifikacje na światowy czempionat zapewniał wynik 2:18. Minimum na światowy czempionat w 2017 roku ma być bardzo podobne do tego sprzed dwóch lat.

Komentarze