Bieganie: Nowy rekord świata w maratonie? Jest taki plan!

Piątek rano, 6:30. Co niektórzy wstają już pilnie do pracy, spora jednak część z nas przestawia budzik o kolejne piętnaście minut. Nieco ponad cztery tysiące kilometrów od Warszawy dzieją się bardzo poważne rzeczy. Biegacze mają w planach pobić rekord świata w maratonie, który odbywa się w Dubaju. Organizatorzy za najszybsze w historii przebiegnięcie dystansu 42 kilometrów i 195 metrów są w stanie słono zapłacić

Napisaliśmy o rekordzie świata, ale tak naprawdę wszyscy mówiąc o najlepszym wyniki w historii tego dystansu kątem oka spoglądają w kierunku Kenenisy Bekele. Obecny rekordzista świata na 5 000 i 10 000 metrów jest chyba jedynym kandydatem, któremu ta sztuka może się udać. Przynajmniej podczas tego wyścigu.

Skąd ta teza? Przeglądając listy startowe piątkowego biegu wyłapaliśmy zawodników, którzy mogą pochwalić się najlepszymi rekordami życiowymi. Dochodzimy do wniosku, że biegaczy, którzy mogą zbliżyć się do obecnego rekordu zbyt wielu nie ma. A w zasadzie, to w stawce jest tylko jeden, któremu na sztuka może się udać. Oto wyniki, jakimi legitymuje się 10 najlepszych biegaczy, którzy wystartują w Standared Chartered Dubai Marathon 2017:

  • Kenenisa Bekele 2:03,03
  • Tsegaye Mekonnen 2:04,32
  • Dino Sefir 2:04,50
  • Sisay Lemma 2:05,16
  • Tamirat Tola 2:05,27
  • Mule Wasihun 2:05,44
  • Abera Kuma 2:05,56
  • Solomon Deksisa 2:06,22
  • Raji Assefa 2:06,24
  • Chele Dechasa 2:06,33

Czyli jak widać – bez szału. Jeżeli mielibyśmy prognozować, który z zawodników jest w stanie pobić rekord świata, to bardzo szybko doszlibyśmy do wniosku, że tylko Bekele ma na to realne szanse. Obecnie najszybszy biegacz na świecie (Dennis Kimetto) najlepszy rezultat osiągnął pod koniec września 2014 roku podczas maratonu w Londynie. W Dubaju, podobnie jak większość najlepszych na świecie biegaczy, nie wystartuje.

bekele-laczy-nas-pasja

Sami zastanawiamy się, czy w tym szaleństwie jest metoda i czy Bekele zdoła pobić rekord świata. Przygotowaliśmy specjalną listę wszystkich “za” i “przeciw”, która pomoże nam zdecydować, która opcja jest bardziej realna – ta z nowym rekordem świata czy bez niego.

Argumenty “za”:

  • Kenenisa Bekele jest w znakomitej formie i już we wrześniowym biegu w Berlinie udowodnił, że jest w stanie pobić rekord świata. Wtedy zabrakło zaledwie pięć sekund, ale kolejna próba może się okazać już tą udaną.
  • Aż trzynastu biegaczy legitymujących się najlepszymi rekordami życiowymi to Etiopczycy. Wielce prawdopodobne, że cała drużyna będzie chciała pomóc Bekele, by ten pobił rekord świata.
  • W stawce biegu będzie Berhanu Legese z Etiopii oraz Daniel Rotich z Ugandy, którzy bardzo szybko biegają półmaraton. Oznacza to pokrótce, że pierwsza część dystansu będzie mocna, czym szanse na pobicie rekordu wzrosną.
  • W biegu weźmie udział również Tariku Bekele, czyli młodszy brat Kenenisy. On również będzie chciał “pomóc” pobić rekord świata.
  • Znakomicie przygotowana trasa, szybka, płaska, bez żadnych zakrętów – to ma być czynnik, który ułatwi bieganie maratonu w Dubaju. Do tego temperatura (w momencie startu 10-15 stopni), która ma sprzyjać biegaczom.
  • Organizatorzy za pobicie rekordu świata przewidzieli nagrodę w wysokości 250 tysięcy dolarów. Za samo zwycięstwo biegacz otrzyma ponadto 200 tysięcy dolarów.
  • Bekele do rekordów świata na 5 000 metrów i 10 000 metrów chce dołożyć również najlepszy wynik na świecie w maratonie. To jego wielkie marzenie.

Argumenty “przeciw”:

  • Bekele sam może sobie nie poradzić z pobiciem rekordu świata. Biegacze, z którymi przyjdzie mu się mierzyć mogą być za wolni dla Etiopczyka.
  • Od ostatniego maratonu w Berlinie, w którym Bekele pobiegł 2:03,05 minęły zaledwie cztery miesiące. Pytanie, czy Etiopczyk będzie w stanie w tak krótkim czasie dwukrotnie przebiec maraton tak szybko.
  • Bekele w swojej karierze biegi bardzo dobre przeplatał słabszymi. Po debiutanckim biegu w Paryżu, które Bekele wygrał, w kolejnym Etiopczyk nie pokazał się już z tak dobrej strony i zajął w kolejnej próbie czwarte miejsce. Ciekawe, czy te wahania formy nie pojawią się i tym razem. Jeśli tak, to prawdopodobnie Bekele pobiegnie poniżej oczekiwań.
  • Maraton w Dubaju, mimo że opłaca się zawodnikom finansowo, jest mało prestiżowy. Do największych biegów na świecie z Berlinem, Londynem, Nowym Jorkiem czy Bostonem na czele, bardzo dużo mu brakuje. Bekele może chcieć po prostu wskoczyć na szczyt w innym miejscu, niż w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

My czekamy już na piątkowy poranek i trzymamy kciuki ze Bekele. Na końcu chcemy tylko dodać, że za kilka dni minie dokładnie dziesięć lat, od kiedy Kenenisa pobił halowy rekord świata na dystansie 2 000 metrów, który do tej pory nie został poprawiony. Jeśli Etiopczyk dopisze do swojego dorobku kolejny rekord, przejdzie do historii jako bezsprzecznie najbardziej uniwersalny biegacz świata.

Komentarze