stójka
60%
80%
Sonnen nie ma złej stójki, jednak zawsze woli odnosić się do swych zapasów. Z kolei Wanderlei nie ma jej fenomenalnej, ale ma ogromną moc w uderzeniach, którymi sieje spustoszenie w gardzie przeciwnika. Zamachowe ciosy, które są w stanie powalić każdego. "Wand" zawsze znany był z brutalnej siły i jeśli Sonnen nie będzie uważny, to może nadziać się na kolano bądź jednego z Silvy cepów.
parter
75%
15%
Parter będzie domeną Sonnena. A najlepiej świadczy o tym to, że Silva wygrał 35 walk, ale tylko raz udało mu się poddać rywala. Brazylijczyk woli zadawać ciosy w parterze. Sonnen może też mistrzem poddań nie jest, ale przynajmniej grinduje w parterze, nie wypuszczając ani na moment przeciwników.
zapasy
90%
7%
Potężna przewaga Chaela, który z zapasów się wywodzi i który z powodzeniem przeniósł je do MMA. "Wand" od wielu, wielu lat nie walczył z kimś takim i wielu ekspertów spodziewa się, że już w pierwszych 10 sekundach walki będzie leżał na plecach.
doświadczenie
90%
90%
Obaj są weteranami. Mają podobną ilość walk i brali udział w naprawdę wielkich wydarzeniach. Tak wielkich jak walki wieczoru czy walki o pas. Byli trenerami w TUF-ie. Obaj zaliczyli wpadki z komisją sportową w kwestii dopingu. Ich doświadczenie ringowe jest naprawdę tak zbliżone jak to tylko możliwe. Dwie legendy.
wytrzymałość
45%
60%
Wytrzymałość Sonnena mocno spadła a najlepszym na to dowodem było odklepanie uciskówki szczęki, jaką zaaplikował mu Tito Ortiz. Dawny Chael nawet by się nie przejął taką techniką, a ten dzisiejszy odklepał. Nie wiemy za dużo o wytrzymałości Silvy (bo nie walczył od lat), ale gdy był aktywny, to przyjmował ciosy i szedł dalej jak czołg.
forma
0%
0%
U Silvy nie wiemy jaka jest forma, bo nie walczył od lat. Cztery lata bez aktywnych startów to dla zawodowego sportowca wieczność. Nie mamy więc żadnego punktu odniesienia by go miarodajnie ocenić pod kątem tego jak może być przygotowany do tego pojedynku. U Sonnena podobnie, a na dodatek na początku tego roku przegrał z innym weteranem Tito Ortizem. Przegrał w bardzo dziwny i wręcz podejrzany sposób (dał sobie zapiąć miażdżenie szczęki i odklepał tę technikę - co w MMA zdarza się bardzo rzadko). Obaj są więc jedną wielką niewiadomą.
czynnik x
80%
20%
W konfrontacji zapaśnik vs. uderzacz, zawsze przewagę będzie miał zapaśnik. Trudniej jest bowiem utrzymywać bokserowi walkę na nogach w przeciwieństwie do przeniesienia walki do parteru przez zapaśnika. Czynnikiem X jest tu zdecydowanie grappling Chaela i to, czy uda mu się obalić "Wanda", który będzie stał i atakował zamachowymi.

Dwóch wielkich wrogów już dziś spotka się w klatce Bellatora. Chael Sonnen w końcu skrzyżuje rękawice z Wanderleiem Silvą! Jak potoczy się ten pojedynek?

Historia ich nienawiści do siebie sięga roku 2014, kiedy to obaj byli trenerami reality show The Ultimate Fighter. Już wtedy panowie zdążyli się nie polubić, a wraz z upływem czasu ich niechęć do siebie tylko rosła. Po wyemitowaniu TUF-a, na krótko przed trenerskim pojedynkiem, Sportowa Komisja Stanu Nevada złożyła niezapowiedzianą wizytę Brazylijczykowi w celu zbadania go na obecność niedozwolonych substancji. Według relacji świadków, Silva po prostu uciekł z sali treningowej, gdzie zdarzenie miało miejsce, i odjechał samochodem, po czym zapadł się pod ziemię na kilka dni. Gdy Komisja chciała wyjaśnień w tej sprawie, telefon „Wanda” milczał. W konsekwencji tych zdarzeń, były mistrz PRIDE wyleciał z walki, która miała być podsumowaniem TUF Brazil 3. Który z nich ma większe szanse na zwycięstwo? LV BET faworyta widzi w Chaelu Sonnenie, a underdoga w Wanderleiu Silvie.

Nie ma tu żadnych tajemnic, że wszyscy spodziewają się, iż Chael po prostu obali “Wanda” i będzie go grindował przez 25 minut, zupełnie jak to zrobił z Anderonem Silvą. 5 rund dominacji, 2 minuty do końca pojedynku i mielibyśmy nowego mistrza wagi średniej (roku 2010) gdyby nie trójkąt z dołu Andersona, którym poddał Sonnena.

Chael wręcz ośmieszył zapaśniczo (byłego już) mistrza, obalając go w każdej rundzie i nie wypuszczając aż do gongu kończącego walkę. Jednak nawet gdyby wygrał pas, ten i tak byłby mu odebrany w związku z nielegalnymi substancjami znalezionymi w jego ciele. Od tego czasu wiele się zmieniło, a Chaelowi przybyło lat na karku – tak samo jak i Silvie. Obaj mają równo 40 lat. Można więc powiedzieć, że będzie to konfrontacja emerytów, którzy długo byli poza klatką. Sonnen co prawda stoczył walkę w tym roku (choć ją szybko przegrał), a tak to ostatni aktywnie walczył w 2013 roku – tak samo jak Wanderlei. Ciężko więc cokolwiek powiedzieć o ich formie – który z nich jest lepszy na chwilę obecną i bardziej w “sztosie”. Możemy jedynie przypomnieć sobie ich umiejętności z 2013 roku.

Sonnen tak jak już zdążyliśmy zauważyć, bazuje głównie na swoich zapasach. pod koniec lat 90 zdobył prestiżowy tytuł All-American I dywizji NCAA, a lista medali i wygranych zawodów rangi krajowej jakie wygrał, jest naprawdę długa. To zapaśnik i grappler z prawdziwego zdarzenia.

Nawet podczas kręcenia TUF-a w mini bójce, obalił Wanda bez najmniejszego problemu. Ile w tym było reżyserki a ile faktycznego obalenia? Ciężko powiedzieć, nie mniej zapaśnik ze stójkowiczem zawsze będzie faworytem. Chael gdy już znajdzie się z rywalem na macie, zadaje setki (małych) ciosów tak, by sędzia nie wrócił walki do stójki. W 5-rundowej potyczce z Andersonem, zdał aż 434 ciosów (z czego celu doszło 320). Nie robił tym wielkiej krzywdy Andersonowi, ale punktował na kartach sędziowskich. Pomimo grapplerskiego stylu walki, Chael nie stronie od stójki i potrafi podjąć wyzwanie na nogach. Wtedy uderza zamachowymi ciosami i prostymi z zakrocznej nogi.

Wanderlei z kolei znany jest z “brawlu” czyli typowej barowej bójki, która w całości dzieje się na nogach.

Mimo ogromnej mocy w rękach, Silva słusznie został uznany underdogiem. Stanie bowiem naprzeciw bardzo mocnego zapaśnika, a z takim nie walczył, no właśnie ile? Ponad 10 lat? Ostatnie jego lata kariery to ciągła konfrontacja ze stójkowiczami, zatem ciężko go sobie wyobrazić w parterze, a wysoce prawdopodobne jest to, że tam się znajdzie.

Komentarze