Bednarek?! Szansa?! Ajjezusmaria!!

Słodko-gorzki debiut w Premiership zaliczył obrońca Southampton, Jan Bednarek. Dwa dni po swoich 22 urodzinach po raz pierwszy zagrał w meczu ligowym Świętych, a w 60 minucie meczu przeciwko Chelsea zdobył gola na 2:0. Ostatecznie jednak jego drużyna schodziła z murawy pokonana…

Jak zagrał Polak? Czy maczał palce przy golach dla The Blues? Czy Adam Nawałka już śle do Southampton powołanie na następne zgrupowanie reprezentacji Polski? Po kolei…

Godzina jak z nut

Bednarek dostał szansę od Marka Hughes’a, ponieważ za kartki został zawieszony nominalny stoper Świętych, Jack Stephens. Janek debiut w angielskim klubie już zaliczył w rozgrywkach pucharowych, ale po raz pierwszy przyszło mu bronić jego barw w najbogatszej lidze świata. I trzeba przyznać, że od razu został rzucony na wyjątkowo głęboką wodę, ponieważ jego zespół mierzył się z aktualnymi jeszcze mistrzami Anglii, londyńską Chelsea. Polak stanął więc naprzeciwko całej plejady gwiazd światowego futbolu.

22-latek zagrał jako jeden z trójki stoperów. Od samego początku meczu radził sobie naprawdę nieźle. Kasował w zarodku akcje zaczepne rywali, nieźle rozgrywał piłkę, a po 20 minutach gry Święci objęli prowadzenie. Im dłużej trwało spotkanie, tym bardziej bezradny na tle Bednarka wydawał się być Alvaro Morata, zupełnie wyłączony przez niego z gry. Swój świetny występ polski obrońca zaakcentował golem strzelonym dokładnie po godzinie trwania meczu.

Stoper zamykał dośrodkowanie z rzutu wolnego Ward’a-Prowse’a. A kilkadziesiąt sekund później Antonio Conte zdjął bezbarwnego Moratę z boiska, zastępując go Olivierem Giroud. To był kluczowy moment meczu.

Święci z nieba do piekła

Gospodarze prowadząc 2:0 zbyt głęboko cofnęli się pod własne pole karne, jakby podświadomie chcąc dotrwać do końcowego gwizdka sędziego. Na to tylko czekał świetnie grający głową, atletyczny Francuz, który już 10 minut po wejściu na murawę dał londyńczykom kontaktowe trafienie. Kwadrans przed końcem spotkania był już remis. Polakowi dosłownie zabrakło centymetrów, żeby przeciąć podanie Williana do Hazarda, ale na pewno gola na 2:2 nie można zapisać na koncie Jana. Zawalili inni. Podobnie jak przy drugiej bramce Giroud’a. W zaledwie 8 minut Święci spadli z nieba do piekła. A w szerszej perspektywie – mogą zlecieć jeszcze dalej, bo o szczebel rozgrywkowy niżej. Dlatego debiut w Premiership będzie się 22-latkowi kojarzył słodko-gorzko.

Co teraz?

Obawiamy się, że bardzo przyzwoity występ przeciwko Chelsea niewiele zmieni jeśli chodzi o pozycję Jana w zespole Southampton. Co innego, gdyby mecz zakończył się zwycięstwem – wówczas występ w kolejnym meczu, przeciwko Leicester, byłby bardzo prawdopodobny. I uzasadniony.

W ostatnich miesiącach Bednarek częściej występował w młodzieżowej reprezentacji Polski niż w klubie… Czy to się zmieni? / fot. PressFocus

Święci są jednak pod kreską, do bezpiecznej strefy tracą już 4 punkty. Gdyby wygrali z The Blues, poprawę gry można by było wytłumaczyć właśnie pojawianiem się w wyjściowej jedenastce Polaka. I mimo, że żaden z goli nie obciąża bezpośrednio konta 22-latka, jego występ jest powszechnie chwalony, spośród zawodników defensywnych został najwyżej oceniony, a na jego korzyść dodatkowo przemawia postawa w polu karnym rywali, bo stoper pokazał się nie tylko przy akcji bramkowej, ale miał jeszcze co najmniej jedną okazję do strzelenia gola, to… No właśnie – czy Mark Hughes da Janowi jeszcze jedną szansę? Do zakończenia sezonu pozostało pięć kolejek. Do zdobycia jest więc 15 oczek, a Święci przegrali ostatnie 4 mecze. Młody defensor z pewnością dał swoją postawą argumenty do zastanowienia się walijskiemu szkoleniowcowi. Czy ten jednak zdecyduje się na eksperymenty i roszady, kiedy klub znajduje się nad przepaścią? A może właśnie tędy droga do sukcesu? Może potrzeba zmian?

Ostatni gwizdek

Z pewnością na rozwój wydarzeń będzie teraz czekał Adam Nawałka. Wiadomo, jaka jest sytuacja jeśli chodzi o reprezentacyjną linię obrony, a każdy grający na wysokim poziomie ligowym zawodnik po prostu musi być przez selekcjonera traktowany poważnie.

Janek, walcz o miejsce w składzie na finiszu sezonu. Adam Nawałka patrzy!/ fot. PressFocus

Gdyby Jan na końcówkę sezonu wskoczył do składu Świętych, z pewnością stałby się poważnym kandydatem na wyjazd na Mundial do Rosji. Wiadomo, że jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale już sześć jaskółek, do tego na boiskach Premiership, mogłoby zmienić hierarchię w naszej kadrze. I to nawet w przypadku spadku drużyny z Southampton z Premiership. A tego, biorąc pod uwagę aktualną formę i terminarz do końca sezonu zespołu z południa Anglii, absolutnie wykluczyć nie można. Mimo wszystko wydaje nam się, że Bednarek wskoczy do podstawowego składu Świętych, ale dopiero w sezonie 2017/2018. Już w Championship…

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem