Barcelona marnuje się pod Valverde? Jest pierwszy kandydat do miana gola sezonu!

Było jasne, że Athletic Bilbao to niewygodny rywal, a San Memes niekoniecznie idealny teren na przyjemne rozpoczęcie sezonu. Inauguracja La Liga w wykonaniu Barcelony wypadła jednak absolutnie fatalnie. Na wszystkich polach. Ozdobą spotkania, które niechybnie miało zakończyć się bezbramkowym remisem, stał się fantastyczny gol Aduriza w samej końcówce.

Nie ma sensu rozpoczynać historii tego spotkania od czegokolwiek innego niż akcji, która jednocześnie je zakończyła.

Aritz Aduriz pojawił się na placu gry w 87. minucie, przy stanie 0:0, by po chwili, dotykając piłkę po raz pierwszy, zrobić… WŁAŚNIE TO! Halo, panie, panowie z UEFA, proszę rezerwować miejsce w rankingu, bo pierwszego kandydata do bramki sezonu już mamy!

Cytując Mateusza Święcickiego z transmisji w Eleven Sport: Aduriz, co tu się wydarzyło. Niech cię kule biją!

38-letni Bask zdobywa tym samym gola w piętnastym kolejnym sezonie Primera Division, co stanowi najdłuższą tego typu passę w historii. Oprócz niego przypadła ona w udziale jedynie nieobecnemu dziś Leo Messiemu.

Zawsze groźne Bilbao zaczyna sezon w sposób wymarzony. Od pierwszych minut aktywne, ofensywne, wielokrotnie pod bramką Katalończyków widzieliśmy szarżującego Inakiego Williamsa. Później już nieco mniej żwawe, na poziomie ogólnej charakterystyki spotkania pt. „0:0 po bezbarwnej”. Oddajmy jednak gospodarzom, co ich – Barca nie była w stanie ich dziś zaskoczyć.

Barcelona bez Leo Messiego, od około 30. minuty również bez Luisa Suareza, zmienionego na Rafinhę z powodu urazu, zaprezentowała pomysł na grę pod tytułem: obraz nędzy i rozpaczy.

Gerard Pique mówi na gorąco po meczu: „lepiej, że przegraliśmy teraz – lepiej na starcie niż w dalszej fazie sezonu”. Ale pytanie, które sam sobie zadał i na które należałoby odpowiedzieć to: dlaczego piłkarze Barcelony nie zdradzali jakiegokolwiek pomysłu na konstruowanie akcji? Szybko dali pretekst do pierwszych komentarzy pt. „kolejny marny sezon pod wodzą Valverde”.

Porażka na starcie sezonu nie musi być bynajmniej złą wróżbą. Kiedy przytrafiła się Blaugrana po raz ostatni – 10 lat temu z Numancią, w klubie debiutowali akurat Dani Alves czy Pep Guardiola. Co się stało później, to wiemy… Barca przegrała również z Wisłą w Krakowie po golu Clebera, ale pomijając ten mało istotny fakt: stworzyła potwora i zaczęła pożerać rywali.

Problem w tym, że dziś ani Wisła w pucharach, ani Barcelona pod batutą Ernesto Valverde nie zaprezentowała choćby zalążków gry, jaką pamiętamy u niej z czasów pięknych, lecz minionych. A przecież pozostaje drużyną, którą bardzo, bardzo wielu kibiców – w obliczu kłopotów Realu czy kadrowej zawieruchy w Atletico – typuje w tym roku do tytułu mistrza Hiszpanii.

Bonus do 1500PLN na start
Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.