Awantura w szatni Legii! Wściekły piłkarz zagroził rozwiązaniem kontraktu

Legia Warszawa wygrała w niedzielę z Wisłą Płock 5:2. Po końcowym gwizdku widzieliśmy sielankowe obrazki związane ze świętowaniem urodzin Artura Boruca. Okazuje się, że godzinę wcześniej, w przerwie spotkania, w tej samej szatni było bardzo gorąco.

Jak dowiedział się Tomasz Włodarczyk z serwisu meczyki.pl, w przerwie meczu z Wisłą Płock doszło do mocnej scysji pomiędzy trenerem Legii Czesławem Michniewiczem a Pawłem Wszołkiem, który już po 45 minutach miał opuścić boisko. Zmiana była podyktowana kwestiami taktycznymi. Na boisko miał wejść debiutujący Artem Szabanow, Josip Juranović przejść do roli wahadłowego, a Wszołek zostać w szatni. Skrzydłowy Legii najwyraźniej odebrał decyzję Michniewicza jako zniewagę i wpadł we wściekłość. Jak precyzuje serwis legia.net, miał nie podać ręki trenerowi i głośno wykrzykiwać swoje oburzenie.

„Uznał ściągnięcie go z boiska za brak szacunku. Miał zagrozić nawet, że rozwiąże kontrakt z klubem” – relacjonuje zachowanie Pawła Wszołka serwis meczyki.pl

Możliwe, że słowa rzucone w emocjach Czesław Michniewicz, który nie należy do szkoleniowców szczególnie pamiętliwych i mało elastycznych, będzie w stanie wybaczyć. Zwłaszcza, gdy wytłumaczy je sobie ambicją sportową piłkarza. Na dziś, nie wiadomo czy wobec Wszołka zostaną wyciągnięte konsekwencje, a jeśli tak to w jakiej formie. Groźby rozwiązania kontraktu, które miały paść z jego strony, mają miejsce w o tyle istotnym momencie, że po zakończeniu sezonu jego obecna umowa wygasa.

Dla zawodników Legii niedziela i poniedziałek są dniami wolnymi. Michniewicz przebywał w tym czasie w rodzinnej Gdyni.

Artur Boruc świętował 41. urodziny! Oto co zarządził w szatni Legii… [WIDEO]

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem