Arka-Cracovia na remis? Probierz znowu walczy o życie

Pisaliśmy już o tym kilkukrotnie - tygodnie, podczas których rozgrywane są mecze w europejskich pucharach, lecą nam zdecydowanie szybciej. Trzy dni mamy wypełnione po sam brzeg futbolowymi emocjami, choć przyznać trzeba, że zdecydowanie milej zasiadałoby nam się przed telewizory, gdyby zamiast tylko patrzeć i kibicować innym, móc czasami jeszcze sercem być z biało-czerwonym zespołem. Europejska elita w zdecydowanej większości dziś odpoczywa, a wracają nasze ukochane rozgrywki Ekstraklasy. W najciekawszym piątkowym spotkaniu Arka Gdynia podejmie przed własnymi kibicami Cracovię.

Pisaliśmy już o tym kilkukrotnie – tygodnie, podczas których rozgrywane są mecze w europejskich pucharach, lecą nam zdecydowanie szybciej. Trzy dni mamy wypełnione po sam brzeg futbolowymi emocjami, choć przyznać trzeba, że zdecydowanie milej zasiadałoby nam się przed telewizory, gdyby zamiast tylko patrzeć i kibicować innym, móc czasami jeszcze sercem być z polskim zespołem. Europejska elita w zdecydowanej większości dziś odpoczywa, a wracają nasze ukochane rozgrywki Ekstraklasy. W najciekawszym piątkowym spotkaniu Arka Gdynia podejmie przed własnymi kibicami Cracovię.

Cofnijmy się o rok wstecz. Jest 11. kolejka sezonu 2016/2017. Na którym miejscu jest Arka Gdynia? Na 10. Jak jest teraz? Również 10. lokata. W punktach – wtedy 17, teraz 14. Jak wyglądała przed sezonem Cracovia? Nie za różowo – 14. pozycja przy 16. obecnie. Wtedy punktów 10, dziś 6. Teoretycznie jest zatem bardzo podobnie do tego, co mieliśmy przyjemność oglądać jeszcze przed dwunastoma miesiącami. W praktyce wtedy o Arce wszyscy mówili jako o beniaminku, który ma zamiar utrzymać się w elicie i stawia sobie to za cel numer jeden na całe rozgrywki. O Pasach natomiast jeszcze rok temu mówiło się jako o pucharowiczu, który zapłacił wysoką cenę za to, że początek sezonu musiał spędzić grając na dwóch frontach. Obecnie? Obecnie wszyscy na Cracovię patrzą jak na ekipę, która po nie najlepszym poprzednim sezonie miała wrócić do walki o miejsce gwarantujące grę w Europie, a już na pewno mistrzowską ósemkę. Jak jest? Drużyna prowadzona przez Michała Probierza wyciera dno tabeli i nic nie wskazuje na to, by nagle zaczęła wychodzić na prostą.

Rok temu nikt nie spodziewał się po Cracovii wielkiego grania – każdy wiedział, że – przepraszamy, jeżeli ktoś uważa inaczej – tak mały klub może dwa lata z rzędu bić się o coś w Ekstraklasie. Zatrudnienie Michała Probierza i to jemu powierzenie roli sternika krakowskiego statku spowodował, że nadzieje kibiców były dużo większe, niż jeszcze jakiś czas temu. Póki co trzeba obejść się smakiem, a coraz więcej szepcze się o tym, że MP może zostać zwolniony z pracy. Kolejne przegrane mecze na pewno Januszowi Filipiakowi pomogłyby tę decyzję podjąć.

Dobra Arka, coraz lepsza Arka

Posłużymy się językiem lekkoatletycznym: biegacz na 10 000 m ruszył co sił w nogach i przez pierwsze dwa okrążenia prowadził podczas mocno obstawionego biegu wśród najlepszych zawodników na świecie. Potem przyszedł kryzys, kolka, brak oddechu i mięśnie odmówiły posłuszeństwa, ale gdzieś w połowie dystansu wrócił wigor, siły i znowu można przyspieszyć, by dotrzymać kroku tym, którzy mają w wyścigu apetyt na coś więcej, niż zamykanie stawki.

Tak, to opowieść o Arce, która ostatnio naprawdę nam się podoba. Gdynianie plasują się już w ćwierćfinale Pucharu Polski, gdzie zmierzą się z Chrobrym Głogów. Umówmy się – szanse na to, by przejść 1-ligowca, są spore. Do tego w lidze ostatnio dwa zwycięstwa i remis. Po przerwie reprezentacyjnej piłkarze Leszka Ojrzyskiego znowu zaczęli grać na miarę oczekiwań. Najpierw żółto-niebiescy odnieśli spektakularne zwycięstwo nad Wisłą Kraków, potem przypadł remis na konfrontację z niewygodnym Zagłębiem Lubin i ostatnio udało się ograć Piasta Gliwice. Widać gołym okiem, że okres, gdy reprezentacja narodowa grała swoje spotkania, został w Gdyni bardzo dobrze przepracowany i po nie najlepszym czasie pod koniec sierpnia, Arka znowu płynie z prądem.

Arka znowu gra na miarę oczekiwań

 Arka lubi remisy, Cracovia też chętnie dzieli się punktami

Arka najczęściej spośród wszystkich drużyn w Ekstraklasie dzieliła się w tym sezonie punktami. Aż pięciokrotnie w meczu drużyny znad morza mieliśmy podział punktów, z czego aż trzykrotnie w Gdyni. Co ciekawe, w historii zmagań ligowych Arka mierzyła się z Cracovią aż 25 razy. 11 z tych spotkań kończyły się remisami. Korzystniej wypada jednak drużyna żółto-niebieskich, która strzeliła w tych konfrontacjach więcej goli (28 do 21) i wygrywała 9 meczów. Pasy górą wychodziły z tych starć pięciokrotnie.

Przed rokiem również trudno było wskazać lepszą ekipę

W pierwszej rundzie sezonu 2016/2017 Arka pokonała 1:0 Cracovię po golu Marcusa Da Silvy. Wiosną w Krakowie padł remis 1:1, a w grupie spadkowej, gdzie obie ekipy po raz trzeci stanęły naprzeciwko siebie, zwyciężyły Pasy 2:0. Jak będzie tym razem? Remis nie byłby krzywdą dla nikogo, choć pewnie bardziej w brodę plułaby sobie Arka, która w ostatnim czasie kroczy przez ligę tempem jednostajnie przyspieszonym. Dla Cracovii każda zdobycz przywieziona z delegacji z pewnością byłaby dobrą informacją.

Piątek został w Krakowie, Cracovia nie ma kim straszyć

Mowa o Krzysztofie Piątku, który gra w tym sezonie najczęściej w szeregach Cracovii i strzela najwięcej. Jak do tej pory napastnik Pasów spędził na boisku 900 minut, czyli rozegrał wszystkie mecze od deski do deski i zdobył 5 bramek. Nie wystąpi jednak w konfrontacji z Arką, gdyż musi pauzować za 4 zdobyte już w tej kampanii żółte kartki. Gdy nie będziemy brali pod uwagę jego trafień to… Pasy zdobyły w 10 spotkaniach tylko 6 goli. Czy dziś drużyna Probierza jest w stanie poradzić sobie bez takiego piłkarza?

Przed meczem powiedzieli:

Leszek Ojrzyński, trener Arki: W lidze każdy z każdym może zagrać i można zobaczyć, jak grała Cracovia z Legią, gdy dopiero w 70 min padła bramka, a to Cracovia miała wcześniej dobre sytuacje. Tak samo w ostatnim meczu. W piłce jeden mały moment powoduje, że ci się łatwiej gra. Wcześniej Cracovia miała mniej szczęścia od drużyny przeciwnej. W dalszym ciągu to mocna drużyna, ma kilku bardzo dobrych zawodników i musimy na nią uważać.

Michał Probierz, trener Cracovii: Po 100 dniach mojej pracy w Cracovii zdaje sobie sprawę, że nie jest tak jak wszyscy byśmy chcieli. Musimy pokazać charakter do grania i udowodnić, że potrafimy walczyć z przeciwnościami. Chcemy dawać z siebie maksimum, ale niestety wszystkiego nie da się przewidzieć, a na niektóre okoliczności po prostu nie mamy wpływu. Pewni zawodnicy nie wytrzymali presji w ostatnich dniach, ale musimy ich wspierać i im pomagać. Mam nadzieję, że po przerwie reprezentacyjnej będę miał już wszystkich piłkarzy do dyspozycji. Oczywiście nikt nie jest zadowolony z ostatnich wyników. Wydawało się, że idziemy w dobrym kierunku, ale wciąż popełniamy proste błędy. Potrzebujemy więcej spokoju na boisku. Nie spodziewałem się, że będziemy mieć aż tyle problemów. Rzeczy te dzieją się już od pierwszego mikrocyklu, w którym wypadł Damian Dąbrowski. Niestety takie jest życie, dlatego musimy szukać rozwiązań. Wierzę, że z tego doświadczenia wyjdziemy mocniejsi. Kibiców trzeba zrozumieć. Mają swoje oczekiwania i mają prawo do wyrażania dezaprobaty. Po deszczu zawsze wychodzi słońce, dlatego wierzę w ten zespół i mam nadzieję, że kibice również uwierzą.

Posada Michała Probierza wisi na włosku

W drugim piątkowym meczu Sandecja Nowy Sącz podejmie na własnym boisku świetnie spisującego się w ostatnim czasie Śląska Wrocław.

Czy Arka pokona Cracovię i zainkasuje trzeci komplet punktów w czwartym kolejnym meczu? Czy padnie szósty remis w tym sezonie w meczu gdynian? LV Bet przygotował specjalną ofertę na ten mecz i spotkanie pomiędzy Sandecją, a Śląskiem. Całość znajduje się TUTAJ.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem