Ansu Fati wrócił do gry. „Nie mogłem wymarzyć sobie lepszego powrotu”

W niedzielę swój pierwszy mecz po kontuzji rozegrał Ansu Fati. Młodziutki Hiszpan przyczynił się do zwycięstwa "Blaugrany", a po meczu powiedział co nieco o swoim powrocie.

321 dni – dokładnie tyle czasu kibice FC Barcelony czekali na powrót Ansu Fatiego. Hiszpański skrzydłowy w listopadzie 2020 roku doznał poważnej kontuzji kolana, która wykluczyła go z gry na rok. W sobotę Fati otrzymał zielone światło od lekarzy, a Ronald Koeman powołał go na ligowy mecz z Levante. 18-latek na boisku pojawił się w 81. minucie, a 10 minut później wpisał się na listę strzelców.

Nie mogłem wymarzyć sobie lepszego powrotu. Cieszę się ze zwycięstwa. Przed nami długa droga, ale wygraliśmy, a ja pomogłem drużynie i dlatego jestem szczęśliwy. Muszę podziękować kibicom za wsparcie i lekarzom, dzięki którym tutaj jestem. Pomoc zespołowi jest teraz dla mnie najważniejsza – powiedział Fati po spotkaniu.

Zobacz również: Dwóch kluczowych zawodników Juventusu nie zagra w meczu z Chelsea

Kontrakt nastolatka z „Dumą Katalonii” obowiązuje zaledwie do czerwca 2022 roku. Nie wiadomo jeszcze, czy złoży on podpis pod nową umową. Sam piłkarz w tym samym wywiadzie zdradził jednak, że „jest częścią tej drużyny i postara się dać tyle, ile tylko będzie mógł”. Kibice mogą więc być spokojni o przyszłość swojego nowego numeru 10.

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem