All-Star Game 2018. Czy zmiany zapobiegną nudzie?

66 razy w All-Star Game wychodziły naprzeciwko siebie zespoły gwiazd Konferencji Wschodniej i Konferencji Zachodniej. Niewiele było już takich rzeczy, które niemal od początku istnienia ligi pozostały bez zmian. Teraz jednak nawet to uległo zmianie i to w bardzo prostym celu - by z powrotem przekonać kibiców do emocjonowania się Meczem Gwiazd.

Zamiast tradycyjnych zespołów Wschodu i Zachodu w tym roku będziemy oglądali w akcji Team LeBron i Team Stephen. Właśnie LeBron James i Stephen Curry otrzymali największą liczbę głosów w corocznym głosowaniu kibiców i w tym roku oprócz satysfakcji otrzymali także bonus. Polegał on na:

1) byciu kapitanem swojej drużyny

2) wybraniu swoich kolegów do zespołu poprzez draft – a więc doszło do wybrania składów w starym, “podwórkowym” stylu.

Kibice mocno nalegali na to, by draft był pokazywany na żywo w telewizji, ale liga się na to nie zgodziła. Dlaczego? Głównie po to, żeby nie było kontrowersji, dlaczego np. James nie wybrał najpierw swojego kolegi z drużyny – Kevina Love’a – a postawił na jakiegoś innego zawodnika. Poza tym, byłoby niezręcznie temu ostatniemu wybranemu zawodnikowi, który miałby wtedy świadomość, że żaden z wybierających tak naprawdę nie chciał go w swojej drużynie.

Po co to wszystko? Od kilku, jeśli nie kilkunastu lat wszyscy narzekają na All-Star Game. Udział w nim jest oczywiście zaszczytem, jednym z najważniejszych, na jakie czeka każdy zawodnik.

Samo spotkanie jest jednak bardziej pokazem wsadów, alley-oopów i rzutów z otwartych pozycji, bo po prostu nikomu nie chce się tam bronić. Poprzednie spotkanie zakończyło się wynikiem… 192-182. Gracze wolą oszczędzać się, zagrać 15-20 minut, nie nabawić się przypadkowej kontuzji i przy okazji pogadać ze swoimi znajomymi z innych zespołów.

By temu zaradzić, NBA postanowiła zrezygnować z podziału na konferencje, który wymiesza nieco zawodników pomiędzy drużynami LeBrona i Stepha. Ostatnie 3 All-Star Game i 6 z 7 ostatnich zakończyło się wygraną gwiazd Zachodu. Poza tym gracze wybrani do jednej drużyny mają chcieć udowodnić drugiemu kapitanowi, że to ich powinien wziąć do swojej ekipy. W końcu wyznaczono nagrody dla zawodników zwycięskiej drużyny – otrzymają oni po 100 tysięcy dolarów.

Nie mamy pewności, czy to wszystko zadziała na korzyść, jeśli chodzi o atrakcyjność Meczu Gwiazd, ale na pewno taka zmiana nie zaszkodzi. Gorzej już bowiem chyba nie może być. Z drugiej strony, może się okazać, że wszystkie plany NBA dotyczące All-Star Game były czysto życzeniowe i w rzeczywistości nic tak naprawdę się nie zmieni – nadal gracze będą biegać to w jedną, to w drugą stronę (tylko do ataku), rzucać niecelne podania i nie wracać się do obrony. Jakoś nie widzę tej koncepcji meczu, który ma imitować spotkania na lokalnym boisku, jakie każdy z tych graczy rozgrywał gdy miał 12-13 lat.

Gwiazdy NBA nie traktują ostatnio zbyt poważnie All-Star Game

Problemy All-Star Game leżą chyba jednak głębiej. Gracze zaczęli od jakiegoś czasu traktować Weekend Gwiazd jako możliwość odpoczynku od trudów sezonu, które – pomimo zmniejszenia trudności terminarza – wydają się rosnąć z roku na rok. Dzieje się tak głównie z powodu ciągle przyspieszającego tempa gry, co prowadzi też do liczby kontuzji, bo po prostu niektórzy nie wytrzymują trudów grania na pełnej szybkości. Przerwa na All-Star Weekend została z tego powodu niedawno wydłużona i każda drużyna dostaje co najmniej tydzień wolnego – jest to najdłuższa przerwa w trakcie sezonu. Jeśli jednak przed Meczem Gwiazd rozgrywa się 50-kilka spotkań w ciągu 4 miesięcy, to nie można się dziwić, że zawodnicy wolą odpoczywać, niż starać się w grze defensywnej.

Dlatego musimy poczekać do niedzieli z zachwytami nad nowym All-Star Game. Może się to udać, ale równie dobrze możemy mieć kolejną, mało interesującą strzelaninę z obu stron. Jeśli okaże się, że któraś z drużyn zdobędzie więcej niż 200 punktów, można będzie śmiało stwierdzić, że pomysł Adama Silvera nie należał do najlepszych.

Paweł Mocek NBA Labs

Oferta bukmachera LV BET na na All-Star Game po kliknięciu w banner

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem