Ludzka twarz Neymara. Przejmujący wpis po kolejnej kontuzji

„Nie wiem, jak długo to wytrzymam” - akcentuje w szczerej wiadomości, jaką udostępnił na Instagramie. Brazylijczyk kolejny raz wypada z gry. Z powodu kontuzji ominą go być może oba wyczekiwane spotkania z FC Barceloną. „Kocham dryblować, ale na koniec jestem nieustannie kopany” - żali się gwiazdor Paris Saint Germain. 

Mecze francuskiej Ligue 1 zamieniają się niekiedy w polowanie na nogi Neymara, którego charakterystyczny, brazylijski styl, sprawia, że jest szczególnie narażony na bliski kontakt z rywalami. Jeden z nich – Yago z Caen – zameldował mu się w środę tak mocno, że gwiazdor PSG opuszczał boisko mocno kulejąc. Po pierwszych badaniach wiadomo, że uraz nie jest błahostką. Może wykluczyć Neymara z obu spotkań 1/8 finału Ligi Mistrzów z Barceloną. 

„Smutek jest wielki, ból ogromny, a łzy nie przestają płynąć”

Neymar ma w świecie futbolu twarz beztroskiego dziecka, które wiecznie się bawi. Na boisku i poza nim. Jego dział PR nie zawsze jest w stanie okiełznać medialne przekazy o kolejnych hucznych imprezach organizowanych przez Brazylijczyka. Kiedy wraz z pozostałymi piłkarzami PSG melduje się na stadionie, zazwyczaj widzimy go z przenośnym głośnikiem, z którego nie przestaje płynąć muzyka. Odstresowuje go to, wprawia w dobry nastrój. Taki jest. 

Teraz pokazuje swą drugą stronę – człowieka, który to również przeżywa. 

„Smutek jest wielki, ból ogromny, a łzy nie przestają płynąć. Znowu nie będę mógł robić tego, co w życiu kocham najbardziej, czyli grać w piłkę – pisze na Instagramie. „Czasem czuję się niekomfortowo ze swoim stylem gry. Kocham dryblować, ale przy tym jestem nieustannie kopany. Nie wiem, czy problemem jestem ja, czy to co robię na boisku”. 

Neymar odnosi się w swoim wpisie także do narracji i komentarzy z jakimi się spotyka. Po meczu z Caen, trener Pascal Dupraz powiedział na konferencji prasowej: „należał nam się karny, ale nie będę płakał. Pozostawię to Neymarowi”. 

Gwiazdor PSG nie chce, żeby traktowano go jako płaczka i symulanta. Koniec końców, nie wymyśla sobie tych urazów. Są efektem jego stylu i tego jak postępują z nim rywale. „Nie wiem, jak długo to jeszcze wytrzymam. Chcę tylko grać w piłkę, nic więcej” – kończy. 

Bayern Monachium Klubowym Mistrzem Świata. Lewandowski jak Messi, Ronaldo i Salah

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem