5 najlepszych składów w karierze Carlo Ancelottiego

- Nie jestem tym samym trenerem, co sześć lat temu. Jestem inny, bogatszy o sześć lat doświadczenia - powiedział Carlo Ancelotti po tym, jak ponownie objął Real Madryt. Włoski szkoleniowiec imponuje bardzo bogatym CV. Oto pięć najlepszych składów, jakie mógł wystawić w swojej dotychczasowej karierze.

Nie sposób nie zacząć od legendarnego Milanu, z którym dwukrotnie sięgał po Ligę Mistrzów w pierwszej dekadzie XXI wieku, choć pewnie bardziej pamiętnym momentem pozostanie mecz, który wydarzył się pomiędzy tymi dwoma sukcesami, czyli finał w Stambule. Po udanej serii rzutów karnych z Juventusem, a przed dubletem Filippo Inzaghiego z Liverpoolem, przytrafił się Rossonerim mecz z gatunku „thriller”, kiedy to roztrwonili prowadzenie 3:0 do przerwy i przegrali w rzutach karnych m.in. z tańczącym w bramce Jerzym Dudkiem. Nie zmienia to faktu, że tamten Milan można nazwać legendarnym. Dida w obramce, obrona złożona z Cafu, Stama, Nesty i Maldiniego, w pomocy Seedorf, Pirlo, Gattuso i Kaka, a w ataku Crespo i Szewczenko. Aż roi się od legend!

AC Milan 2003/2004:

fot. instagram.com/brfootball

Bardzo ciekawe zestawienie mógł przygotować na Stamford Bridge. W sezonie 2009/10 mógł postawić na największe legendy londyńskiego klubu ostatnich lat: Petra Cecha, Johna Terry’ego, Franka Lamparda i Didiego Drogbę. Ten kręgosłup, obudowany takimi piłkarzami jak Ashley Cole, Michael Essien czy Michael Ballack, robił wrażenie i odnosił sukcesy – między innymi zdobyte w imponującym stylu mistrzostwo Anglii.

Chelsea FC 2009/2010:

fot. instagram.com/brfootball

Carlo Ancelotti był także architektem pierwszych, udanych lat w Paris Saint-Germain. Pieniądze wykładali rzecz jasna szejkowie, ale zestawienie godne zdobycia mistrzostwa Francji w 2013 roku – po raz pierwszy w PSG od blisko dwóch dekad, bo od 1994 roku! – to już autorstwo Ancelottiego. Środek pola Matuidi-Motta-Verratti, Thiago Silva na stoperze, Zlatan Ibrahimović w ataku. W stolicy Francji nie zabawił długo, bo tylko 1,5 roku, ale zrobił swoje. Średnia punktów 2,13 na mecz i tytuł sprawiły, że sięgnęli po niego w innej stolicy – Hiszpanii…

PSG 2012/2013:

fot. instagram.com/brfootball

La Decima – ten zwrot, oznaczający dziesiąte zdobycie Ligi Mistrzów w historii Realu Madryt, bez wątpienia kojarzy się między innymi z Carlo Ancelottim. Tak jak pomógł świętować tytuł po wielu latach w Paryżu, tak i w Madrycie zrobił coś, czego wcześniej nie potrafili Camacho, Luxemburgo, Capello, Schuster, Ramos, Pellegrini i Mourinho, czyli świętował triumf w Champions League. Przesunięcie Di Marii do środka pola i stworzenie tercetu z Xabim Alonso i Modriciem okazało się strzałem w dziesiątkę. Atak Bale-Benzema-Ronaldo w tamtym czasie był praktycznie nie do powstrzymania, a sam Ancelotti w 119 meczach na ławce Realu wykręcił średnią punktów 2,36 – największą w karierze.

Real Madryt 2013/2014:

fot. instagram.com/brfootball

Dobre stosunki na linii Real-Bayern, które w przeszłości owocowały transferami Xabiego Alonso czy Toniego Kroosa, przełożyły się także na kierunek dalszej kariery Ancelottiego. Włoch objął monachijczyków w sumie na 60 spotkań. Zdobył mistrzostwo Niemiec, dwa razy triumfował w Superpucharze, wykręcił średnią 2,28 punktów na mecz, ale odpadnięcie z Realem Madryt w 1/4 finału, a sezon później z Paris Saint-Germain w fazie grupowej Ligi Mistrzów (i z Hoffenheim w lidze, a także remis z Wolfsburgiem), w parze z odpadnięciem z Borussią Dortmund w Pucharze Niemiec i słabym stylem gry zespołu sprawiły, że pożegnał się z Allianz Areną i wrócił do ojczyzny.

Bayern Monachium 2016/2017:

fot. instagram.com/brfootball

Jego średnie punktów oscylowały lub przekraczały dwa na mecz w całym XXI wieku: Juventus (1,95), Milan (1,94 – przy 420 meczach!), PSG, Real, Bayern… W Napoli wyśrubował 1,82, ostatnio w Evertonie – 1,60. Florentino Perez liczy z pewnością, że ponownie obejmując „Królewskich” pomoże wrócić na sam szczyt zarówno sobie, jak i drużynie z Madrytu. Być może zdoła zrobić to, czego nie udało się osiągnąć w pierwszej przygodzie na Santiago Bernabeu, czyli sięgnąć po mistrzostwo Hiszpanii?

Bonus do 3333PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem