Rok 2020 zapowiada się niezwykle ciekawie dla wszystkich fanów boksu w Polsce. Przed szansami na wywalczenie pasów mistrzowskich stanie aż trzech naszych rodaków – Michał Cieślak, Krzysztof Głowacki i Kamil Szeremeta.

Pierwszy do walki o mistrzostwo świata stanie Michał Cieślak (19-0, 13 KO), który już niebawem – 31 stycznia w Kinszasie – zmierzy się z Ilungą Makabu (26-2, 24 KO), a stawką tego pojedynku będzie wakujący tytuł WBC w kategorii junior ciężkiej. 32-letni Kongijczyk jest bardziej doświadczonym pięściarzem od Polaka i raczej to właśnie on będzie faworytem starcia, ale eksperci szans Michała Cieślaka upatrują w niezbyt szczelnej obronie rywala. Ten będzie jednak walczył przed własną publicznością, co może być jego dodatkowym atutem.

Co ciekawe w związku z tą walką powstało gigantyczna zamieszanie, stąd też musiała ona zostać przełożona.

Początkowo mówiło się o terminie 25 stycznia, ale pojedynek chciała zablokować… agencja promotorska Dona Kinga. Ten twierdził, że szczegóły starcia były dogadywane za jego plecami, ale ostatecznie bałagan udało się opanować. Datę potwierdzono, Cieślakowi zarezerwowano też hotel i lot do Demokratycznej Republiki Konga. Teraz nic nie stoi na przeszkodzie, by zmierzyć się z Makabu o mistrzostwo świata.

Kolejnym kandydatem do wywalczenia tytułu jest Krzysztof Głowacki (31-2, 19 KO), dla którego nie będzie to pierwszyzna. On był już mistrzem federacji WBO w kategorii junior ciężkiej. Pas zdobył w sierpniu 2015 roku po zwycięskiej walce z Niemcem Marco Huckiem. Kilka miesięcy później obronił go pokonując Steve’a Cunninghama, ale we wrześniu 2016 roku przegrał w gdańskiej Ergo Arenie z Ołeksandrem Usykiem i tym samym stracił tytuł. W listopadzie 2018 roku dzięki zwycięstwu w ćwierćfinale World Boxing Super Series z Maksymem Własowem tymczasowo go odzyskał, ale ponownie stracił po kontrowersyjnej porażce w półfinale tego samego turnieju z Mairisem Briedisem (czerwiec 2019).

Teraz ma okazję znów cieszyć się mistrzowskim tytułem, bowiem został wyznaczony przez federację WBO do starcia o wakujący pas.

Jego rywalem będzie Brytyjczyk Lawrence Okolie (14-0, 11 KO), ale cały czas oficjalnie nie potwierdzono daty i miejsca starcia. Wiele mówi się o tym, że odbędzie się ono podczas gali w Chicago 28 marca. Tego chce przynajmniej jej organizator, Eddie Hearn, ale uzależnia to od zdania Giennadija Gołowkina (40-1-1, 35 KO), który na tej samej gali ma bronić pasa federacji IBF w wadze średniej. A z racji tego, że będzie jej największą gwiazdą, brytyjski promotor bardzo poważnie bierze pod uwagę jego zdanie odnośnie terminu.

Najciekawsze w tym wszystkim jest jednak to, że w ringu naprzeciw Kazacha stanie… Kamil Szeremeta (21-0, 5 KO), czyli kolejny polski kandydat do mistrzostwa świata. Akurat ten pojedynek ma zdecydowanego faworyta i jest nim właśnie Gołowkin, który w całej karierze przegrał tylko raz – we wrześniu 2018 roku po kapitalnej walce z Saulem Canelo Alvarezem. Meksykanin zdobył wówczas pas mistrza świata, który rok później… stracił z powodu braku porozumienia w sprawie obowiązkowej obrony. Do walki o wakujący tytuł stanął właśnie Gołowkin i pokonał na punkty Ukraińca Siergieja Dieriewianczenkę.

Szeremecie nie daje się wielkich szans ze słynnym Kazachem, ale paradoksalnie może to być jego spory atut.

Wszyscy doskonale pamiętamy pierwsze starcie Andy’ego Ruiza Jr. z Anthonym Joshuą i sensacyjne zwycięstwo Meksykanina, którego dosłownie nikt się nie spodziewał. Trzeba trzymać kciuki, by teraz podobną niespodziankę (czy nawet „sensację”) sprawił polski pięściarz.

Odbierz 20 PLN na start w LV BET
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to Szeremeta i Głowacki powalczą na gali w Chicago, która tym samym stanie się najważniejszym bokserskim momentem 2020 roku. Zanim jednak do niej dojdzie, szansę na pas ma Cieślak. Miejmy nadzieję, że pierwszy kwartał okaże się wyjątkowo udany dla naszych pięściarzy, a na koniec marca będziemy się cieszyć z trzech tytułów mistrzowskich.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem