Lv bet zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

20 rzeczy, które powinieneś wiedzieć przed hitem Premier League

Liverpool kontra Chelsea, czyli w sobotni wieczór trzeba znaleźć fotel, wygodnie i głęboko w nim usiąść i zapiąć pasy. Zanim jednak wystartujecie, warto zapoznać się z dwudziestoma rzeczami, które warto wiedzieć przed klasykiem na Wyspach. 1. W tabeli Chelsea zajmuje trzecią lokatę i z 25 punktami wyprzedza o trzy „oczka” piąty Liverpool. W przypadku zwycięstwa

Liverpool kontra Chelsea, czyli w sobotni wieczór trzeba znaleźć fotel, wygodnie i głęboko w nim usiąść i zapiąć pasy. Zanim jednak wystartujecie, warto zapoznać się z dwudziestoma rzeczami, które warto wiedzieć przed klasykiem na Wyspach.

1. W tabeli Chelsea zajmuje trzecią lokatę i z 25 punktami wyprzedza o trzy „oczka” piąty Liverpool. W przypadku zwycięstwa piłkarze The Reds mogą się zrównać z drużyną Antonio Conte punktami.

2. Na Anfield przyjedzie Chelsea, czyli były klub Mohameda Salaha. To kolejny genialny piłkarz, który „nie sprawdził się” na Stamford Bridge, a teraz przyjdzie mu się mierzyć z byłymi kolegami z drużyny. Gdyby Chelsea nie odrzucała takich zawodników jak Egipcjanin, Pep Guardola musiałby się poważnie martwić o tytuł. Byli zawodnicy The Blues zostali rozsiani po całej piłkarskiej Anglii i robią furorę. Kevin de Bruyne gra pierwsze skrzypce w City, Romelu Lukaku strzela dla United, a Mohamed Salah jest w barwach Liverpoolu najlepszym strzelcem ligi. Antonio Conte zamiast mieć kłopot bogactwa w ofensywie – ma kłopot z ofensywą.

3. Jedynymi atakującymi graczami Chelsea są bowiem Alvaro Morata i Eden Hazard. Pozostała dziewiątka, czyli Fabregas, Moses, Alonso, Kante, Bakayoko, Christensen, Cahill, Azpilicueta i Courtois to zawodnicy raczej nastawieni na defensywę lub zabezpieczenie środka pola, aniżeli atak, atak i jeszcze raz atak.

Dla Mohameda Salaha (z prawej) mecz z Chelsea będzie wyjątkowy.

4. „Z przodu Ferrari w postaci czwórki Mane, Salah, Coutinho i Firmino, a z tyłu Fiat Punto, w którym siedzą Lovren, Klavan czy Alberto Moreno. Dysproporcja jak między spłuczką klozetową i wodospadem Niagara” – tak pisaliśmy o Liverpoolu po remisie z Sevillą (od 3:0 do 3:3). To nie jest dobry prognostyk dla fanów The Reds przed meczem z wyrachowaną Chelsea.

5. Po sromotnej klęsce z Tottenhamem zawodnicy Jurgena Kloppa radzą sobie jednak nieźle. Przed remisem z Sevillą wygrali cztery mecze z rzędu. Ostatnie trzy spotkania w Premier League to bilans bramkowy 10:1, więc na formę do tego tygodnia The Reds nie mogli narzekać.

6. Podobnie może o swoich podopiecznych powiedzieć Antonio Konte, który w ostatnich siedmiu meczach przegrał tylko 0:3 z Romą na wyjeździe w Lidze Mistrzów, a oprócz tego sześciokrotnie zwyciężył, m.in. 1:0 z prowadzonym przez Jose Mourinho Manchesterem United.

7. Na Anfield Chelsea przyjedzie zmęczona i… wystraszona. Po meczu z Karabachem Agdam w środę w Lidze Mistrzów samolot z „The Blues” na pokładzie lądował w bardzo wietrznych warunkach. Pilotowi nie udało się posadzić maszyny za pierwszym razem, przez co wszyscy na pokładzie najedli się strachu. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.

Mecz Liverpoolu z Chelsea to z pewnością hit tej kolejki Premier League

8. Piętnaście goli dla Chelsea w tym sezonie zdobyli Hiszpanie. Tylko dwa kluby na świecie wyprzedzają klub Abramowicza pod tym względem. Naturalnie, występują w lidze hiszpańskiej. Piłkarze ze wschodniej części Półwyspu Iberyjskiego trafiali 16-krotnie dla Valencii, zaś 18 bramek na swoim koncie dzięki Hiszpanom ma Real Sociedad.

9. Ostatni raz The Blues przegrali na Anfield ponad pięć lat temu. Było to spotkanie o niskim ciężarze gatunkowym, rozgrywane tuż po finale Pucharu Anglii, a przed finałem Ligi Mistrzów, który ostatecznie londyńczycy wygrali. Na ważne ligowe zwycięstwo kibice Czerwonych czekają już siedem lat, kiedy to pokonali Niebieskich 2:0 po dwóch bramkach Fernando Torresa, choć ogólnie są w starciach z Chelsea niepokonani od trzech lat.

Ostatnie pięć meczów między tymi drużynami:
31/10/2017 – Liverpool vs Chelsea – 1:1
16/09/2016 – Chelsea vs Liverpool – 1:2
11/05/2016 – Liverpool vs Chelsea – 1:1
31/10/2015 – Chelsea vs Liverpool – 1:3
10/05/2015 – Chelsea vs Liverpool – 1:1

10. Goście są drużyną lepiej zbudowaną fizycznie – 184.2 cm wzrostu to średnia, z jaką przyjadą na Anfield Road, by zagrać z przeciętnie 4.1 cm niższą drużyną Lverpoolu. Co ciekawe, nie przekłada się to zbytnio na procent zwycięskich pojedynków główkowych (52% do 51% dla Chelsea).

11. Liverpool częściej utrzymuje się przy piłce (57.2% średniego posiadania futbolówki przy nodze) od Chelsea (52.7%), a także oddaje średnio o pięć strzałów na mecz więcej (18.3 do 13.5). Pomimo tego to goście są wyżej w tabeli.

Judasz kontra legenda – fani The Reds właśnie tak widzą to zdjęcie.

12. Pierwszym zwycięstwem Jurgena Kloppa w Premier League było właśnie pokonanie Chelsea. Na Stamford Bridge jego podopieczni pewnie zwyciężyli 31 października 2015 roku. Na wynik 3:1 złożyły się dwa trafienia Coutinho i jeden gol Christiana Benteke, który odpowiedzieli na bramkę Ramireza w 4. minucie spotkania.

13. W erze Premier League (czyli na przestrzeni ostatnich 25 lat) barwy obu klubów przywdziewało aż 12 zawodników. Zarówno w Chelsea, jak i Liverpoolu grali Nikolas Anelka, Yossi Benayoun, Mohamed Salah, Raul Meireles, Bondewin Zenden, Fabio Borini, Victor Moses, Daniel Sturridge, Joe Cole, Glen Johnson, Dominik Solanke i Fernando Torres. Tego ostatniego fani The Reds uznali za zdrajcę, kiedy ostatniego dnia okienka transferowego za olbrzymią wówczas sumę 50 milionów euro zdecydował się zasilić klub Romana Abramowicza.

14. Kibice Liverpoolu na zawsze Chelsea zapamiętają jako drużynę, która pozbawiła ich tak długo wyczekiwanego mistrzostwa Anglii. Fani ze Stamford Bridge natomiast po dziś dzień wyśmiewają legendarnego kapitana The Reds, Stevena Gerrarda. Wszyscy wiemy, dlaczego to robią, ale warto przypomnieć to pamiętne zdarzenie:

15. „Bezduszna” – tak nazwał Chelsea Rafa Benitez, kiedy był trenerem na Anfield i nie wiedział, że po latach przyjdzie mu prowadzić zespół CFC. Wojny medialne i boiskowe między Liverpoolem i niebieską częścią Londynu były jednak solą lat 2005-2008, kiedy to obie drużyny rozgrywały pamiętne boje nie tylko w lidze, ale i w Champions League. „Gol widmo” Luisa Garcii czy nieco później wynik 4:4 – to momenty, których kibice na Wyspach długo nie zapomną.

16. Sytuacja kadrowa w Liverpoolu: Na zielone światło w sprawie występu od lekarzy czeka Joel Matip, który w ostatnich dwóch meczach nie grał z powodu kontuzji. Jordan Henderson rozegrał słabe zawody z Sevillą i prawdopodobnie usiądzie na ławce rezerwowych. Emre Can prawdopodobnie nie zagra, a jego występ z powodu urazu Klopp ocenił jako wątpliwy. Nadal wykluczony jest występ Lallany, Clyne’a i Bogdana.

17. Sytuacja kadrowa w Chelsea: Do składu prawdpodobnie wróca Morata, Bakayoko, Cahill i Chistensen, którzy nie grali z Karabachem. Moses ma szansę na rozpoczęcie spotkanie z pozycji siedzącej na ławce rezerwowych, bowiem ma za sobą sześć tygodni bez gry. Nie zagra natomiast z pewnością kontuzjowany Mitchy Batshuayi.

18. Przypuszczalne składy:

Chelsea: Courtois – Azpilicueta, Christensen, Cahill – Zappacosta, Kante, Bakayoko, Alonso – Hazard, Fabregas – Morata
Liverpool: Mignolet – Alexander-Arnold, Matip, Lovren, Moreno – Wijnaldum, Henderson, Coutinho – Mane, Firmino, Salah

19. Chelsea i Liverpool zagrali między sobą 148 razy, z czego 66 to zwycięstwa Liverpoolu, 49-krotnie z placu boju zwycięska schodziła Chelsea, zaś 33 razy obie ekipy dzieliły się punktami.

20. Kursy LV Bet, które znajdziecie poniżej:

26 listopada 2017 r. | godz. 18:30 | Liverpool FC – Chelsea FC

Wygra Liverpool: 2.15

Remis: 3.45

Wygra Chelsea: 3.4

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.