Luka Doncić to absolutne objawienie tego sezonu NBA. Słoweniec – mimo zaledwie 20 lat na karku – jest czołowym zawodnikiem nie tylko Dallas Mavericks, ale całej ligi. A w nocy z niedzieli na poniedziałek poprowadził swoją drużynę do wielkiego triumfu nad Los Angeles Lakers i LeBronem Jamesem.

Luka Doncić – warto zapamiętać to nazwisko, bo mimo młodego wieku już teraz robi furorę na parkietach najlepszej koszykarskiej ligi świata. Zanim w 2018 roku trafił do NBA, przez trzy lata reprezentował barwy Realu Madryt, z którym wygrywał Euroligę i ligę hiszpańską. W międzyczasie – w 2017 roku – wraz z reprezentacją Słowenii sięgnął po mistrzostwo Europy. A od niedawna jest jedną z największych gwiazd za oceanem. Już poprzedni sezon był dla niego udany, bo został wybrany najlepszym debiutantem roku. Teraz jednak jest prawdziwym liderem Mavericks, bez którego zapewne nie byłoby wysokiego czwartego miejsca w tabeli Konferencji Zachodniej.

Doncić nigdy nie ukrywał, że jednym z jego idoli jest LeBron James. Dlatego mecz, który w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego odbył się w słynnej hali Staples Center w Los Angeles, był dla młodego Słoweńca wyjątkowy. Jego ekipa na wyjeździe mierzyła się bowiem z drużyną Lakers, która mogła się poszczycić znakomitą serią 10 zwycięstw z rzędu. „Jeziorowcy” byli faworytami tego spotkania, bo to oni przed spotkaniem wygodnie rozsiadali się w fotelu lidera Konferencji Zachodniej. Ale tym razem w błysku hollywoodzkich fleszy to młodziutki Doncić przyćmił swojego idola, Jamesa.

Już pierwsze spotkanie obu zawodników wywołało rumieńce na twarzy wszystkich fanów NBA. Wtedy górą byli Lakers, a Słoweniec i Amerykanin zanotowali po triple-double (LeBron – 39 punktów, 16 asyst i 12 zbiórek, zaś Luka – 31 punktów, 15 asyst i 13 zbiórek). Nic więc dziwnego, że rewanżowe starcie zapowiadano jako rywalizację właśnie tych dwóch znakomitych graczy. Ostatecznie Mavericks zdołali wygrać w jaskini lwa 114:100, a Doncić otarł się o kolejne triple-double w sezonie – rzucił 27 punktów, a ponadto zanotował też 10 asyst i 9 zbiórek.

Jego gra jest nie tylko efektowna, ale i niezwykle efektywna, co jedynie potwierdzają różne statystyki. 20-latek jest trzeci w klasyfikacji średniej liczby punktów (30,6 na mecz), a więcej mają tylko James Harden i Giannis Antetokounmpo. Z kolei w zestawieniu najlepiej asystujących ustępuje miejsca jedynie… LeBronowi Jamesowi. Słoweniec notuje średnio 9,6 asysty na spotkanie, a Amerykanin – 10,9. Jakby tego było mało, to Doncić najczęściej w tym sezonie notował triple-double – aż siedem razy, czyli o dwa więcej od Jamesa. Taki dorobek osiągnął w 19 meczach, co szczególnie robi wrażenie. A 14-krotnie kończył mecze z double-double na koncie. A warto przypomnieć, że jest „tylko” rozgrywającym.

Przy wszystkich pochwałach, jakie spływają pod adresem Doncicia trzeba pamiętać, że ma on zaledwie 20 lat. I wiele wskazuje na to, że może być tylko lepszy. Czyżbyśmy byli świadkami narodzin przyszłej legendy NBA?

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem