10 obserwacji po meczu Wisła-Górnik

Dostaliśmy na zakończenie weekendu mecz złożony z dwóch przeciwstawnych części gry. Pierwsza połowa, to kontrola obrazu meczu przez Wisłę. Druga – to powrót zagubionego Górnika do swojego grania. Po czerwonej kartce Głowackiego, momentami czuliśmy się jak widzowie podwórkowego meczu, gdzie najważniejsze jest nie to ile stracisz, a ile strzelisz. Co jest wg nas warte odnotowania po tym spotkaniu?

 

1) Górnik w perspektywie całego meczu, wydawał się być drużyną grającą bardziej dojrzale. To dziwne, biorąc pod uwagę średnią wieku obu zespołów.

2) Odwrócenie przewagi w środku pola było kluczem do sukcesu. W pierwszej połowie rządziła Wisła – po przerwie była to już dominacja Górnika od samego początku.

3) Wszystko to łączy się z osobami Szymona Żurkowskiego oraz kapitana – Szymona Matuszka, którzy fizycznie zdominowali tę strefę boiska.

4) Rezerwowi. Trzech Wiślaków, którzy weszli z ławki, nie dało tyle swojej drużynie, co sam Ambrosiewicz, który był aktywny i w ataku i w obronie.

5) Fizycznie, piłkarze Górnika wyglądają jakby dopiero zaczynali ligę, a przypomnijmy że grają niemal tym samym składem od 18 ligowych kolejek.

6) W Wiśle zabrakło jakości w ofensywie, zwłaszcza w 2 połowie. Zabrakło szybkiego zawodnika, któremu można by było rzucić piłkę za plecy obrony Górnika.

7) 23 do 10 w strzałach na bramkę dla Górnika. Sam Kądzior z Żurkowskim oddali więcej uderzeń, niż cały zespół Wisły przez 90 minut.

8) Mateusz Wieteska – 100% wygranych pojedynków! (13/13)

9) Wisła straciła dzisiaj tyle goli u siebie, ile przez cały dotychczasowy sezon.

10) Szatnia. Wisła w przerwie w niej została.

Typuj wyniki
na
LV BET zakłady bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez ministra finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem.

Komentarze