10 najlepszych obecnie komentatorów w Polsce

Ustalmy na samym początku, że wybieramy najlepszych z najlepszych. W Polsce mamy kilka stacji sportowych, każda z nich ma wielu komentatorów piłkarskich w swojej stajni. Dziesiąte miejsce to nie jest „ostatnie” czy też „tylko” dziesiąte.

Znalezienie się w tym gronie to spore osiągnięcie. Tych najlepszych też trzeba jednak jakoś wyróżnić i choć „gdzie dwóch Polaków, tam trzy opinie” i każdy ma swój subiektywny ranking, spróbowaliśmy to jakoś poukładać.

  1. Bartosz Gleń

Stracił możliwość komentowania „swojej” ligi na antenach nc+, ale skutecznie nadrabia a to w ekstraklasie, a to w Bundeslidze czy komentując Ligę Mistrzów. Odnalazł się również w „Radio Canal”, czyli programie podsumowującym tydzień. Najlepszy z ekipy dawnej „enki”. Emocje w głosie? Są. Poczucie humoru? Jest. Gdy wejdzie na swój poziom luzu, jego „flow” to czołówka w Polsce. Nieprzypadkowo otwiera ten ranking.

  1. Piotr Dumanowski

Objawienie i największy rozwój w ostatnim czasie. Liga włoska to nie tylko para Święcicki-Kapica, ale także prywatnie ich dobry znajomy, czyli Piotr Dumanowski. Niegdyś w Orange Sport próbował doskoczyć do poziomu sławniejszych kolegów, zrobił to już w nowej stacji. Serie A jest świetnie opakowana i jako liga zyskała najbardziej na zmianie barw, a Dumanowski skrzętnie skorzystał z tego, by dać do tego swoją cegiełkę. No dobra: duża, solidną cegłę.

  1. Rafał Wolski

Niegdyś murowany faworyt do pierwszej trójki, w wielu rankingach z przeszłości wręcz pierwszy. Największy przegrany masowej utraty praw przez nc+. Nie ma okazji do tego, by rozwijać warsztat i ciągle karmić widzów własnym opakowaniem kolejnych spotkań. W rozgrywkach ekstraklasy na swoim, solidnym poziomie. To on także świetnie skomentował najważniejszy mecz piłkarski minionego roku w Europie: finał Ligi Mistrzów prosto z Cardiff.

  1. Andrzej Janisz

Szkoda, że komentuje tak mało. The One and Only w mieszanych sztukach walki, w parze z Łukaszem “Jurasem” Jurkowskim już wręcz legendarny. Piłkę nożną też potrafi nie tylko oddać taką, jaka jest, ale i dorzucić coś od siebie. Stara, dobra szkoła komentowania. Głos, w którego głębokości można się utopić. Rozumiemy politykę Eleven odnośnie stawiania na młodych, gniewnych i również dobrych, ale takie nazwisko w Bundeslidze to absolutne „must have”. Genialny również w radiu.

  1. Tomasz Smokowski

Mieliśmy wielką nadzieję, że jego odejście z Canal+ nie oznaczało odejścia od komentowania i na szczęście „Smoku” może cieszyć ucho w Polsacie. Jeśli jednak mielibyśmy wybierać: Smokowski-komentator lub Smokowski-gospodarz, raczej przychylilibyśmy się do tej ligoplusowo/misjofutbolowej opcji. Niebywała kultura słowa, zmysł do kojarzenia faktów i wyciągania odpowiednich wniosków, co pomaga również przy komentowaniu meczów. W lidze francuskiej: niezastąpiony. W lidze polskiej – świetny.  Do absolutnego topu brakuje niewiele, ale jednak. Czego? To się zwykle ma na końcu języka i pstryka palcami, nie do końca wiedząc o co chodzi konkretnie.

  1. Przemysław Pełka

Przeżył osobistą tragedię: cierpiał na niedrożność tętnic i by ratować życie, musiał amputować nogę. Na szczęście teraz ze zdrowiem wszystko jest w porządku. Widzowie również głęboko odetchnęli z ulgą, gdy wreszcie wrócił do tego, co robi naprawdę dobrze: komentowania spotkań. Najbardziej podoba nam się wtedy, gdy relacjonuje najgroźniejsze sytuacje, zbierając i przekazując tym samym każdą jedną obecną na stadionie emocję. Chyba tylko dzięki jego obecności kibice Premier League mogą przełknąć ciut mniejszą gorycz po odejściu tego, który znalazł się na kolejnym miejscu.

  1. Andrzej Twarowski

Mógłby być wyżej, gdyby tylko wypuścić go do szerszej publiczności. Gdy cała Polska zalewa się w memach o kolejnych bon-motach Tomka Hajty, przypominając sobie „Twara” tylko się uśmiechamy pod nosem. Jeśli były reprezentant Polski to poziom Rysów poczucia humoru, Twarowski jest jego Himalajami. Niezwykle pozytywna energia, wulkan sytuacyjnych żartów i porównań oraz eksperckie oko przykrywa niedobory naturalne w postaci głosu. Andrzeja można uwielbiać albo… uwielbiać. My uwielbiamy, jednocześnie zapinając pasy i siadając głęboko w fotelach.

  1. Mateusz Święcicki

Dwa lata temu zaplecze ekstraklasy w Ząbkach, dziś El Clasico prosto z Santiago Bernabeu. Głos ma dobry, choć nadal z tej ziemi. Nieziemska jest natomiast jego pamięć do śmiesznych sytuacji i historyjek. Człowiek-anegdota. Po meczu z jego udziałem nie dość, że jesteśmy spokojni o odpowiednią oprawę i nastrój, to także wychodzimy po 90 minutach mądrzejsi. Konia z rzędem temu, kto nie lubi tego uczucia. Za ciągłe ubarwianie piłkarskiego życia i uzupełnianie ciekawych historii: Święty, chapeux bas!

  1. Jacek Laskowski

„Jedyna nadzieja białych” dla zakończonego niedawno mundialu w Rosji, który transmitowała na swoich antenach Telewizja Polska. Szpakowski to legenda, ale w piłce lubimy określenie – zresztą chętnie powtarzane także przez sprawozdawców – mówiące o tym, że „nazwiska nie grają”. Dlatego to on powinien „łyknąć” wszystkie najważniejsze mecze, z meczami Polaków włącznie. Na mundialu był genialny.Wiedzę i przygotowanie merytoryczne łączy z przyjemnym dla ucha głosem, ale też celnymi spostrzeżeniami i żartami. Połączenie w tej branży idealne.

  1. Mateusz Borek

Klasa sama w sobie. Człowiek-orkiestra: komentator, influenser i maven, gospodarz programu, a ostatnio także… promotor bokserski. Nowoczesny Midas: czego się nie dotknie, zamienia w złoto. Dla nas najważniejsze, że w ten szlachetny metal zamienił mikrofon. Nierozerwalnie kojarzony z nowym obliczem reprezentacji Polski. Dykcja, tempo, bardzo ważna i niedoceniana umiejętność milczenia w odpowiednich momentach, ponadto stworzenie napięcia i niesamowita inteligencja, która bije we wszystkich analitycznych wstawkach. Dobry i dla piłkarskich świrów, i dla piłkarskich laików. Stworzony do wielkich meczów, ale z meczu młodzieżówki do lat 21 czy „zweite Bundesliga” też potrafi zrobić show, który aż chce się oglądać. I przede wszystkim, jeśli chodzi o ten ranking: słuchać.

Bonus do 1500PLN na start
LV BET Zakłady Bukmacherskie posiada zezwolenie urządzania zakładów wzajemnych wydane przez Ministra Finansów. Udział w nielegalnych grach hazardowych może stanowić naruszenie przepisów. Hazard związany jest z ryzykiem