Tomasz Hajto: W końcu finał Pucharu Polski przynosi prestiż

W końcu finał Pucharu Polski przynosi prestiż, splendor, zadowolenie kibiców. W końcu jest rozgrywany na Stadionie Narodowym. Myślę, że doczekam się jeszcze tego, że będzie miał swój hymn, bo w końcu to najważniejszy puchar naszego kraju. Zdobycie takiego trofeum, daje od razu przepustkę do Ligi Europy. Fajnie, że PZPN zaczyna go coraz mocniej wspierać i podnosić jego prestiż. I w końcu na trybunach widziałem też Prezydenta Polski, Andrzeja Dudę, który wręczał medale i puchar.

Widowisko, pełne trybuny i przede wszystkim Stadion Narodowy dodają takiemu widowisku dużo prestiżu. Ogólnie cały mecz i jego otoczka wyglądały fenomenalnie. Może poziom samego spotkania jeszcze nie był taki, jakiego byśmy oczekiwali, ale mecze o tak wielką stawkę, o to, że albo stoisz jako drugi, albo masz puchar w rękach, też na pewno paraliżuje i piłkarze muszą się nauczyć grać w takich meczach. I przy takiej publiczności, bo w polskiej Ekstraklasie ostatnim meczem, który był rozgrywany przy porównywalnej publice, to były Wielkie Derby Śląska na Stadionie Śląskim, gdzie było 43 tysiące kibiców.

Poza tym myślę, że Prezydent, nie ważne z jakiego ugrupowania by on nie był, zawsze powinien wręczać Puchar Polski. I mecze zawsze powinny być rozgrywane na Stadionie Narodowym, bo to jest coś pięknego. Fajnie, że w tym roku czołowe dwa kluby walczyły o to trofeum, bo to dodało dodatkowego smaczku, ale kto by nie grał w tym finale, ten finał i wszystko dookoła niego zawsze powinno być spełnieniem marzeń każdego piłkarza. Zawsze jest miło bowiem podnieść tak ważne trofeum.

Podobało mi się też w tym meczu zachowanie kibiców Legii, którzy naprawdę w tym dniu dopingowali swoich piłkarzy mocniej niż zwykle. Na pewno takiego dopingu ja, jako były piłkarz oczekuję.

Z drugiej strony fenomenalna była przedmeczowa akcja z Pucharem Tymbarku. Krzysiek Stanowski fajnie napisał, że „nigdy nie promuje kokoś, kto mu za to nie zapłacił, ale jeśli chodzi o Puchar Tymbarku, to musi to zrobić”. To jest fenomenalna rzecz. Ja wiem, że taki turniej promuje też firmę, ale z drugiej strony ile na stadionie na meczach ćwierćfinałowych, półfinałowych i finałowych było radości, łez, czy rywalizacji pomiędzy tymi dziećmi, które Narodowy mogły oglądać tylko w telewizji. Fenomenalny pomysł ludzi z moich stron, bo jest to firma z Wadowic, niedaleko mojego miejsca zamieszkania. Fenomenalna promocja i fenomenalne przeżycia dla dzieci.

Szczerze dodam, że zdjęcie Zbyszka Bońka przytulającego i pocieszającego chłopaka, który przestrzelił ważny rzut karny zrobiło na mnie wrażenie. Dla mnie, jako dzieciaka, byłoby to spełnienie marzeń, gdyby pocieszał mnie tak wybitny piłkarz, a obecnie prezes PZPN. Wydaje mi się, że ten chłopak ma jeszcze przed sobą wiele nieprzespanych nocy z powodu wszystkich tych wrażeń. Ale nie tylko on, a na pewno wszystkie dzieci, którego tego dnia były na stadionie mocno to wszystko przeżywały. Także mieliśmy w jednym dniu dwie wielkie imprezy sportowe, które odbiły się szerokim echem, dlatego składam ukłony w stronę organizatorów. Oby tak dalej!

Komentarze