Tomasz Hajto: Prawdziwy półfinał dopiero dziś

    O czym można mówić w środku tygodnia, jeśli nie o półfinałach Ligi Mistrzów. Wczoraj zobaczyliśmy ciekawy mecz pomiędzy Manchesterem City a Realem Madryt. Nawet pomimo tego, że skończyło się na 0-0, można było zobaczyć kilka fajnych akcji i przede wszystkim to, że angielska piłka się zmienia. Coraz więcej zespołów szuka gry w piłkę, utrzymania się przy piłce, ataku pozycyjnego i ściąga takich piłkarzy, jak Kevin De Bruyne czy David Silva. Wydaje mi się, że to bardzo fajne, bo angielska piłka zawsze była szybka, wybiegana, ale bardzo siermiężna z jednym schematem – rozegranie piłki w boczny sektor boiska i dośrodkowanie. I można było słyszeć tylko głośne „play the ball into the box!”. Dzisiaj się to zmienia. Szuka się piłkarzy typu Kuna Aguero, czy wspomnianego Davida Silvy – małych, szybkich, zwinnych. Moim zdaniem to dobra droga.

    Ale dla mnie, taki prawdziwy półfinał, to dzisiejszy hit Atletico Madryt – Bayern Monachium. Gospodarzem spotkania jest drużyna, której trener najbardziej się rozwinął i osiąga największe sukcesy, czyli Diego Simeone. Bez wielkich transferów, bez gwiazd i bez „huku”, jaki jest w Barcelonie czy Realu, ciężko pracuje i zasłużenie po raz kolejny, wraz z Atletico, jest w półfinale Ligi Mistrzów. Pokazuje tym, że jest wielkim fachowcem, który potrafi ograć u siebie największych, w dobrym stylu. Przypuszczalny skład na dzisiejszy mecz, to: Oblak – Juanfran, Gimenez, Sević, Felipe Luis – Koke, Gabi, Fernandez, Saul, Griezmann – Fernando Torres. Czy oni będą w stanie zatrzymać Bayern, który wyjdzie w najmocniejszym składzie, jaki może mieć na dzień dzisiejszy: Neuer – Lahm, Javi Martinez, Bernat, Alaba – Xabi Alonso, Douglas Costa, Vidal, Muller, Ribery – Lewandowski? Czy to będzie taki mecz-spełnienie, gdzie taktyka Atletico będzie kluczem do zwycięstwa? Czy może górą będzie fantazja i gra kombinacyjna drużyny Pepa Guardioli, która pod jego wodzą diametralnie zmieniła swój styl? Spotkają się trenerzy, którzy uznawani są za najlepszych na świecie. Z jednej strony Pep, z drugiej niedoceniany wciąż moim zdaniem Simeone, który według mnie powinien być wyróżniony mianem tego najlepszego z grona wszystkich trenerów. To on doprowadził do mistrzostwa drużynę, która nigdy na to mistrzostwo szans nie miała. Zostawił za sobą Barcelonę i Real i ma ogromne szanse, by zrobić to w tym roku po raz kolejny. Ewenement.

    Czy znowu zaskoczy nas Robert Lewandowski strzelając dwie, trzy bramki? Bo u niego najczęściej  jest tak, że nie strzela 2-3 mecze, po czym wyskakuje z jednym spotkaniem, w którym zdobywa dwa, trzy, albo i cztery gole. Czas pokaże jak zagra Bayern i czy Costa i Ribery są w swojej najwyższej dyspozycji z początku sezonu, przez co będą niezwykle niebezpieczni. Wiadomo, że jest jeszcze mecz rewanżowy w Monachium i Bawarczycy mają komfort rewanżu przed własną publicznością, co może mieć wpływ na dzisiejsze widowisko.

    Zderzą się więc ze sobą dwie hiszpańskie szkoły futbolu. Zapowiada się mega fajne spotkanie, w którym liczę na grad bramek i naprawdę ciekawe widowisko!

    Komentarze