Tomasz Hajto: Najtrudniejszą sytuację ma Jagiellonia

    W sobotę czeka nas ostatnia kolejka sezonu zasadniczego Ekstraklasy. Mecze, które do tej pory nie miały żadnego znaczenia, urosły do miana tych najważniejszych.

    Starcie Lechii z Ruchem, Piasta z Jagiellonią, Wisły z Zagłębiem i Podbeskidzia z Termaliką daje wiele możliwości alternatywnych rozstrzygnięć. Nagle może się na przykład okazać, że Ruch, który niby był pewny gry w grupie mistrzowskiej, wyląduje w dolnej ósemce.

    Ale wydaje mi się, że najtrudniejszą sytuację ma Jagiellonia. Grając u siebie z Podbeskidziem, wystarczyło zaryglować drzwi do górnej połówki tabeli, a tak trzeba teraz wygrać w Gliwicach i liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w innych spotkaniach. A to łatwe nie będzie.

    Foto: przegladsportowy.pl

    Foto: przegladsportowy.pl

    Duża presja spoczywa także na takich zespołach jak Wisła i Lechia. Fajnie, ż wszystko mają w swoich nogach, tylko problem polega na tym, że “Białej Gwieździe” z dobrze spisującym się Zagłębiem może być naprawdę ciężko. To samo dotyczy Lechii w spotkaniu z Ruchem.

    Jeśli mogę zabawić się w jasnowidza, to powiem, że najbardziej realny dla mnie scenariusz to zwycięstwo Lechii z Ruchem, remis Wisły z Zagłębiem i skok Podbeskidzia zza pleców, po odprawieniu Termaliki.

    Ale w czwartek także szykują się wielkie piłkarskie emocje związane dla odmiany z Ligą Europy. Mecz Borussii Dortmund z Liverpoolem spokojnie można okrzyknąć mianem rywalizacji na poziomie Ligi Mistrzów. Do takiego samego ćwierćfinału spokojnie mogłoby dojść w Champions League. Zobaczymy, co Klopp pokaże w Dortmundzie. Powtarzam, spotykają się dwa wielkie kluby, których miejsce zdecydowanie powinno być w Lidze Mistrzów. Intensywne tempo, walka, zostawienie serducha na murawie i wspaniałe gole są zagwarantowane.

    Tomasz Hajto

    Komentarze