To mogliście przegapić kosztem Świąt!

    Przed nami Drugi Dzień Świąt. Pewnie wielu z was straciło na chwilę kontrolę nad tym, co dzieje się na sportowych arenach. W końcu nastał czas sprawdzenia naszego żołądka, czy jest w stanie zjeść jeszcze więcej niż w Boże Narodzenie. Nie martwicie się, specjalnie z myślą o was, pasibrzuchy, streścimy kilka, naszym zdaniem, najciekawszych sportowych wydarzeń. A już jutro wszystko wróci do normy.

    Dla tych wszystkich, którzy zaczęli świętować zaraz po meczu naszych z Finami, mamy informację, że piłkarski świat (a przynajmniej Europa) już nigdy nie będzie taki sam. Otóż Niemcy przegrali 2:3 z Anglią w Berlinie. Mało tego. Prowadzili 2:0 i decydującą bramkę stracili w ostatniej minucie meczu. Gary Lineker po tym spotkaniu sparafrazował swoje słynne powiedzenie sprzed lat i napisał na Twitterze, że Futbol to prosta taka gra, w której 22 zawodników przez 90 minut biega za piłką, a na końcu Niemcy tracą dwubramkową przewagę.

    Liverpool kupił polskiego bramkarza! W sumie już jakiś czas temu. I nie jest to nikt z czwórki, która walczy o Euro 2016. Chodzi o 17 – letniego Kamila Grabarę. Zawodnik przeszedł z Ruchu Chorzów na Anfield Road. Na razie gra w zespole juniorów, ale ma możliwość treningu z pierwszym zespołem i jak sam mówi nie robi to na nim większego wrażenia:  Przeciwko tym najlepszym – Martinowi Škrtelowi czy Christianowi Benteke – gra się tak, jak przeciwko… Rafałowi Grodzickiemu! Po czym dodaje: Bardzo mnie chcieli, więc nie mogłem odmówić. Pewnie też płacą, więcej niż na Śląsku. W każdym razie powodzenia!

    Każdy z nas pamięta Ronaldinho. Mający 36 lat Brazylijczyk we wrześniu zakończył karierę, ponieważ stwierdził, że nie jest już w stanie grać, na takim poziomie, jaki go satysfakcjonuje. Jednak pieniędzy nigdy dość! Zawodnik postanowił wznowić karierę i najprawdopodobniej trafi do Chin, gdzie są znani z tego, że przepłacają kilkukrotnie wartość piłkarza albo do MLS. W każdym razie emeryturę czas zacząć!

    W Stanach Zjednoczonych na odpoczynek czasu nie ma Marcin Gortat. I pokazuje, że jest w bardzo dobrej formie. Jego zespół Washington Wizards pokonał na wyjeździe Los Angeles Lakers 101:88. Polak był jednym z lepszych na parkiecie i rzucił 16 punktów oraz zanotował 10 zbiórek. Jego drużyna po tym zwycięstwie jest na 10. miejscu w Konferencji Wschodniej, zachowując teoretyczne szanse na awans do play off. Ósmą lokatę, ostatnią gwarantującą występ w drugiej fazie sezonu, zajmują Detroit Pistons.

    A dzisiaj z wydarzeń wartych uwagi jest tylko mecz Agnieszki Radwańskiej w 1/8 finału na turnieju w Miami. Polka zmierzy się z Timeą Bacsinszky. Dla krakowianki nie będzie to spacerek, ale jest zdecydowaną faworytką w starciu ze Szwajcarką. Początek spotkania o godzinie 17.

    Miłego drugiego dnia Świąt!

    Komentarze