Tenis: Wygrana Janowicza, Djoković przegrał z bólem i …Wawrinką

W ostatnich dniach mieliśmy do czynienia z prawdziwym tenisowym zawrotem głowy. Każdy kto pasjonuje się tą (przez wielu uważaną za elitarną) dyscypliną sportu, to w ostatnim czasie, z pewnością nie mógł narzekać na brak wrażeń. Były także miłe polskie niespodzianki.

I od nich zaczniemy. Jerzy Janowicz dosyć niespodziewanie wygrał turniej w Genui. Polak pokonał rozstawionego z numerem jeden Nicolasa Almagro 7:6, 6:4. Od ostatniego triumfu popularnego „Jerzyka” minęło już jednak sporo czasu. Nasz zawodnik, po raz ostatni podnosił ręce w górę, w geście zwycięstwa w 2012 roku w Poznaniu.

Dzięki tej wygranej Janowicz powinien zanotować ogromny (prawdopodobnie o blisko 100 pozycji) awans w rankingu ATP. W przyszłym tygodniu Polak stanie na starcie challengera w Szczecinie. Jeszcze raz serdecznie gratulujemy sukcesu i liczymy, że teraz będzie już tylko lepiej.

O wielkim zwycięstwie można mówić również w przypadku trenującej w Puszczykowie Niemce polskiego pochodzenia. Angelique Kerber, bo o niej mowa, wygrała właśnie prestiżowy US Open. Zawodniczka pokonała Czeszkę Karolinę Pliskovą 6:3, 4:6, 6:4.

kerber-wygrywa-usopen-laczy-nas-pasja

Za zwycięstwo tenisistka otrzymała czek o wartości 3,5 mln dolarów. Kerber jest obecnie w życiowej formie. Lista jej sukcesów w ostatnim czasie jest imponująca: wygrana w Australian Open, srebro olimpijskie w Rio i finał Wimbledonu. Doprawdy szkoda, że nie gra pod naszą flagą.

Na koniec jeszcze o finale panów. Novak Djoković przegrał finał US Open ze Stanem Wawrinką 7-6(1), 4-6, 5-7, 3-6. Serb zmagał się z problemami natury zdrowotnej. Przez co potrzebne były przerwy, aby mógł dokończyć grę. O to, jak wyjaśnił swoją niedyspozycję:

Przepraszam, nie mogłem wytrzymać .Miałem zdarte paznokcie, pojawiła się krew. Poruszanie się po korcie było bolesne”  – powiedział. Jego rywal nie miał z tym problemu: „Jeśli twój rywal ma problemy i krwawi, trzeba przerwać spotkanie. Sędziowie powiedzieli mi, że musimy zrobić przerwę ze względu na krwawienie, musimy upewnić się, że wszystko z nim w porządku. Dla mnie nie było problemu. Musiałem skupić się na sobie, by być gotowym do gry po jego powrocie”.

Wielkie gratulacje dla zwycięzcy, a Serbowi życzymy zdrowia, i żeby już do końca swojej kariery, jeśli już ma przegrywać, to tylko z rywalami, a nie kontuzją.

Komentarze