Tenis: Polka z numerem „jeden”!

    Maj będzie miesiącem, który zadowoli nawet najwybredniejszych kibiców tenisa ziemnego, zwłaszcza tego w żeńskim wydaniu – nam, Polakom, trochę bliższego dzięki sukcesom Agnieszki Radwańskiej. Dwudziestego drugiego maja rozpoczyna się French Open, jeden z czterech turniejów zaliczanych do Wielkiego Szlema, ale zanim tam zawalczy nasza najlepsza rakieta, czeka ją próba generalna podczas rozgrywanego w Hiszpanii Mutua Madrid Open! Turniej WTA w Madrycie to jedna z czterech imprez zaliczanych do WTA Premier Mandatory. Rangą ustępują one tylko turniejom wielkoszlemowym, ich zwyciężczynie zdobywają tysiąc punktów rankingowych a oprócz tego w Madrycie w skład cyklu wchodzą jeszcze turnieje w Indian Wells, Miami i Pekinie. Chociaż po hiszpańskich zawodach będziemy mogli oglądać tenisistki jeszcze podczas turnieju w Rzymie, to dla „Isi” prawdopodobnie madryckie korty będą ostatnim sprawdzianem przed pojedynkami na tych imienia Rolanda Garrosa, gdyż nasza zawodniczka nie przepada za włoskim turniejem i w tym czasie będzie wolała odpocząć i przygotować się do paryskiego Szlema.

    Wszystkie, nawet najwyżej rozstawione zawodniczki, rozpoczynają ten turniej od pierwszej rundy. Rywalizacja w turnieju głównym rozpoczyna się właśnie dziś i potrwa do jutra. Jako, że problemy ze zdrowiem opóźniają powrót na korty numeru jeden światowego tenisa, Sereny Williams, zaszczytne rozstawienie z „jedynką” w madryckiej imprezie przypadło Agnieszce Radwańskiej.  Z „dwójką” rozstawiona jest Angelique Kerber a z „trójką” Garbine Muguruza. I chociaż Polka może być dumna z bycia turniejową „jedynką”, to nie może być zadowolona z losowania, które miało miejsce wczoraj. Już w pierwszej rundzie trafiła na rywalkę wymagającą, Dominikę Cibulkovą. Chociaż z dziesięciu pojedynków między Paniami „Isia” wygrała siedem, to na pewno nie zlekceważy Słowaczki, z którą mierzyła się w marcu podczas Indian Wells. Choć wygrała, to nie było to łatwe zwycięstwo, Polka musiała nawet bronić piłki meczowej! W przypadku zwycięstwa na Radwańską w kolejnej rundzie czekać będzie Brytyjka Johanna Konta lub Francuzka Caroline Garcia. W jednej ósmej też nie będzie łatwo – prawdopodobne rywalki to Sara Errani, Camila Giorgi czy Anastazja Pawluczenkowa. W tej samej „ćwiartce” co nasza najlepsza tenisistka są również Roberta Vinci, Swietłana Kuzniecowa czy Jelena Janković. Jeśli uda się natomiast przejść i ten etap to potencjalną rywalką w półfinale może być obrończyni tytułu Czeszka Petra Kvitova lub Białorusinka Wiktoria Azarenka. Jak więc widać żadna faza turnieju nie będzie łatwa do osiągnięcia, nie mówiąc już o samym zwycięstwie.

    Agnieszka Radwańska zawsze umieszczała turniej w Madrycie na szczycie listy swoich ulubionych imprez, twierdząc, że w Hiszpanii gra jej się bardzo dobrze. Od 2009 roku, czyli od momentu wpisania Mutua Madrid Open do kalendarza WTA, „Isia” grywa w nim regularnie. Pierwszy poważny sukces podczas tej imprezy odniosła w 2012 roku, kiedy dotarła do półfinału. W 2014 roku również osiągnęła ten etap, jednak tam lepsza okazała się Maria Szarapowa. W ostatniej edycji turnieju Polka dotarła do trzeciej rundy, gdzie niestety została wyeliminowana przez Dunkę polskiego pochodzenia, Caroline Wozniacki, prywatnie przyjaciółkę „Isi”, której w tym roku na madryckich kortach nie zobaczymy. Chociaż losowanie nie było najszczęśliwsze, to trzymamy kciuki za naszą Mistrzynię i życzymy powodzenia!     

    Komentarze