Tenis: Jedna impreza mniej!

Polska to kraj, który sportowo rozwija się z roku na rok. Nasi sportowcy osiągają coraz lepsze wyniki, mamy mistrzów świata w wielu dyscyplinach, ale na szczególną uwagę zasługują nasze osiągnięcia organizacyjne. W 2012 roku byliśmy gospodarzami finałów Mistrzostw Europy w piłce nożnej, przy okazji których powstało kilka stadionów na poziomie światowym. Na Stadionie Narodowym rozgrywany był finał Ligi Europejskiej, w tym roku organizowaliśmy Mistrzostwa Europy piłkarzy ręcznych, będziemy gospodarzami turnieju finałowego Ligi Światowej siatkarzy, coraz większą popularnością cieszą się gale KSW czy Polsat Boxing Night. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że polscy kibice to jedna z najwierniejszych i najbardziej żywiołowo reagujących publiczności na świecie.

Tym bardziej przykra jest informacja, że z kalendarza sportowych imprez organizowanych w naszym kraju zniknie ważne i jedyne w swoim rodzaju cykliczne wydarzenie. Od przyszłego roku fani tenisa ziemnego nie będą mogli cieszyć się jedynym organizowanym w Polsce turniejem WTA – Katowice Open! Impreza gościła na twardych kortach katowickiego Spodka od 2013 roku, kiedy to turniej został wpisany do kalendarza WTA zamiast zawodów w Kopenhadze. Dotychczasowymi zwyciężczyniami zawodów rozgrywanych w Katowicach były Roberta Vinci, Alize Cornet i Anna Schmiedlova. W tym roku triumfatorką została Dominika Cibulkova, pokonując w finale Camilę Giorgi. Po zakończeniu tegorocznej edycji  organizatorzy Katowice Open wydali oświadczenie podsumowujące turniej i jednocześnie potwierdzające, że mogliśmy się nim cieszyć ostatni raz. O jego randze i popularności niech świadczą liczby – rozgrywki można było oglądać w prawie stu krajach, a z trybun śledziło je 23 tysiące widzów. Jak potwierdzili organizatorzy, od przyszłego roku, decyzją agencji sportowej Octagon, do której należy licencja na ten turniej WTA, gospodarzem imprezy będzie szwajcarska miejscowość Biel.

W oświadczeniu możemy również przeczytać, że „…otoczenie biznesowe w Polsce nie sprzyja rozwojowi tenisa na taką skalę. Polski rynek nie jest gotowy na duże inwestycje przy tak prestiżowej imprezie, dlatego trudno było nam rywalizować ze szwajcarską lokalizacją – silniejszą pod względem zaplecza finansowego”. Trochę przykro czytać te słowa, zwłaszcza że, jak wspomnieliśmy na wstępie, nasz kraj cały czas się rozwija. Fakt, turniej WTA, na który przyjeżdżają wielkie nazwiska kobiecego tenisa, to impreza bardzo prestiżowa, ale czy naprawdę polskie „otoczenie biznesowe” nie jest w stanie „ogarnąć” takiej imprezy?! Tenis to może nie najpopularniejszy sport w naszym kraju, ale na pewno ma dziesiątki tysięcy fanów. Od strony organizacyjnej, jesteśmy pewni, też nam niczego do Szwajcarów nie brakuje. Chodzi więc o pieniądze! Ale czy w naszym kraju nie można pozyskać sponsorów, którzy wyłożyliby pieniądze na TAKĄ imprezę. Skoro znajdują się chętni na łożenie masy pieniędzy na kluby z Ekstraklasy czy Plusligi, to tym bardziej można znaleźć firmy, które zainwestują w tej rangi turniej tenisowy. Przykładem niech będzie BNP Paribas, który był sponsorem tytularnym tego wydarzenia w latach 2013-14. Może problemem była też ranga turnieju, Katowice Open dopiero budowały swoją renomę w prestiżowym rankingu popularności turniejów WTA.

Oczywiście, liczy się wszystko, popularność dyscypliny w danym kraju, marketing, sponsorzy, pula nagród, nazwiska jakimi będą obsadzane turnieje, ale wydaje nam się, że turniej w Katowicach nie dostał odpowiednio wielu szans. Fanom tenisa pozostają tylko turniej ATP i ITF oraz nadzieja, że Polska dostanie jeszcze szanse by gościć na swoich kortach największe rakiety światowego tenisa!

Komentarze