Tenis: French Open – Polacy już grają we Francji!

Zanim na podbój Francji wyruszą nasi piłkarze, paryską ziemię, a właściwie mączkę, próbują zdobyć nasi tenisiści. W tym tygodniu rozpoczęły się zmagania w wielkoszlemowym turnieju French Open na kortach imienia Rolanda Garrosa. Największe nadzieje wiążemy oczywiście z występem naszej najlepszej rakiety, wiceliderki rankingu WTA, Agnieszki Radwańskiej, ale oprócz niej na paryskie korty wyszło jeszcze kilkoro naszych rodaków, jak spisują się do tej pory – najogólniej mówiąc – ze zmiennym szczęściem!

O ile w grze pojedynczej w głównej drabince mieliśmy tylko dwa polskie nazwiska – Radwańskiej i Linette, to w deblu Polaków było aż siedmioro – Kania, Linette, Rosolska, Jans-Ignacik, Matkowski, Kubot i Fyrstenberg. Nasze Panie w grze podwójnej połączyły się w pary z zagranicznymi zawodniczkami – Kania z Argentynką Marią Irigoyen, Rosolska z Amerykanką Nicole Melichar, Jans-Ignacik ze Szwajcarką Xenią Knoll a Linette z reprezentantką gospodarzy Alize Cornet. Dziś swoje spotkanie rozegra Klaudia Jans-Ignacik, ale nasze trzy pozostałe Panie pierwsze mecze mają za sobą. W drugiej rundzie zameldowały się  Paula Kania i Magda Linette, nie udało się niestety Alicji Rosolskiej, która w swoim pierwszym starcie we French Open, wraz ze swoją partnerką, musiała uznać wyższość chińskiej pary Liang/Wang. Dosyć łatwo przez pierwszą rundę przebrnęły Kania i Irigoyen, których przeciwniczkami były występujące dzięki „dzikiej karcie” Francuzki Andrianjafitrimo i Feuerstein, męczyły się natomiast Linette i Cornet. Aż trzech setów potrzebował polsko-francuski duet aby pokonać reprezentantki gospodarzy Bernardi/Reix, ale mecz musiał podobać się kibicom, bo sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. My cieszymy się, że Polka gra w kolejnej rundzie.

W grze podwójnej mężczyzn nasz kraj reprezentuje trzech zawodników, którzy podobnie jak nasze Panie, zagrają w parach z zagranicznymi zawodnikami. Dzisiaj swoje mecze rozegrają Kubot i Fyrstenberg, występujący w parach odpowiednio z Austriakiem Alexandrem Peya i Meksykaninem Santiago Gonzalezem. O pechu może mówić Fyrstenberg, który zmierzy się z bliźniakami Bryan, dwukrotnymi triumfatorami French Open i złotymi medalistami z igrzysk w Londynie! Swój mecz ma już za sobą Marcin Matkowski, grający w parze z Hindusem Leandrem Paesem. Po bardzo zaciętym pojedynku i dwóch tie-brakach, udało im się w dwóch setach pokonać parę Bury/Istomin. Matkowski, jako jedyny z Polaków, wystąpi również w deblu par mieszanych. Polak zagra z Czeszką Lucie Hradecką, już jutro skrzyżują rakiety z parą Szwedowa/Mergei.

Jak wspomnieliśmy, w singlu starowały dwie nasze Panie – Radwańska i Linette. Magda walczyła przede wszystkim o punkty tak potrzebne jej do kwalifikacji olimpijskiej na igrzyska w Rio. W pierwszej rundzie jej przeciwniczką była Szwedka Johannie Larsson. Pojedynek z tenisistką ze Skandynawii był bardzo zacięty, niestety dla nas przegrany. Polka, mimo walki, uległa w trzech setach i pożegnała się rywalizacją w grze pojedynczej. Na pocieczenie zostaje jej jeszcze gra w deblu. Swój dziesiąty start na kortach Rolanda Garrosa bardzo dobrze rozpoczęła za to Agnieszka Radwańska. „Isia” w pierwszej rundzie mierzyła się z Serbką Bojaną Jovanovki i po bardzo jednostronnym pojedynku, w którym Polka straciła tylko dwa gemy, pewnie awansowała do kolejnej rundy. O samym meczu powiedziała, że była to chyba jedna z najłatwiejszych pierwszych rund w jej karierze, ale wspomnieć należy, że przeciwniczka w tym roku rozgrała tylko cztery spotkania i wszystkie przegrała. Porażkę numer pięć zaliczyła z Agnieszką. Trudniejsze zadanie czekało w rundzie drugiej, gdzie Radwańska musiała mierzyć się z reprezentantką gospodarzy Carolinę  Garcią. Był to czwarty pojedynek obu Pań, bilans 2:1 przedstawiał się korzystnie dla Polki. Wczorajsze spotkanie nie pozostawiło jednak wątpliwości, dlaczego „Isia” jest numerem dwa światowego tenisa i pewnie odprawiła Francuzkę w dwóch setach. Z niecierpliwością czekamy już na kolejną rundę, w której rywalką Polki będzie Czeszka Barbora Strycova. Za Agnieszkę, jak i za pozostałych Polaków trzymamy kciuki!

Komentarze