Sporty zimowe: PZN lepszy od PZPN

    Po raz pierwszy od momentu kiedy fotel prezesa w PZPN objął Zbigniew Boniek, to możemy mówić o poważnym kryzysie wizerunkowym całego związku. A wydawało się, że od tej strony „ludzie Zibiego” są bezbłędni. Z racji tego potknięcia naszej piłkarskiej centrali, na czele związków sportowych w Polsce, które mają świetny PR znajduje się obecnie PZN.

    Polski Związek Narciarstwa, który głównie swoją działalność wizerunkową opiera na skokach narciarskich, dokonał w ostatnich miesiącach kilku kluczowych zmian. Począwszy od zatrudnienia na stanowisku trenera – Stefana Horngachera, na powierzeniu funkcji dyrektora generalnego – Adamowi Małyszowi kończąc.

    Obie postacie kojarzą się w naszym kraju bardzo dobrze. Austriak to były świetny skoczek, który ma już spore doświadczenie w pracy jako trener w różnych krajach, w tym w Polsce. Każdy z zawodników i otaczających go współpracowników nie powiedział na niego ani jednego złego słowa.

    Małysz z kolei, to absolutna ikona tej dyscypliny w naszym kraju i najlepszy możliwy ruch wizerunkowy. Sama jego obecność w sztabie kadry na pewno nie zaszkodzi, a może tylko jeszcze pomóc.

    malysz-portet-laczy-nas-pasja

    Oczywiście można się słusznie doczepić: A co z innymi dyscyplinami? Biegi narciarskie, kombinacja norweska itd.? Musimy jednak pamiętać o możliwym potencjale, jaki idzie za tymi sportami.

    W dwuboju nie istniejemy i dopiero zaczynamy powoli odbudowywać tą dyscyplinę, natomiast biegi, to tylko Justyna Kowalczyk, która w dodatku ma za sobą bardzo słaby sezon. Poza nią, nikt nie jest w stanie się wybić.

    Dlatego też, w PZN – ie doskonale zdają sobie z tego sprawę, że skoki narciarskie są dalej w Polsce bardzo popularną dyscypliną. Jeśli tylko na początku sezonu przyjdą dobre wyniki, to oglądalność tej konkurencji może znów być bardzo wysoka.

    A to będzie działać tylko na korzyść wizerunkową całego związku i ludzi z nim związanych. Warunek jest jeden – muszą być dobre rezultaty sportowe. Bez tego nawet najlepsze zagrania PR – owe nie pomogą.

    Komentarze